Po kolizji z udziałem autobusu miejskiego w Iławie kierowca nie był w stanie logicznie wyjaśnić przebiegu zdarzenia. Podczas kontroli jego kabiny policjanci ujawnili amfetaminę – przekazała miejscowa policja.
– Kierującemu została pobrana krew do badań, by ustalić, czy wsiadł za kierownicę pod wpływem środków odurzających – poinformowała w poniedziałek iławska policja. Powodem takiej decyzji było znalezienie w kabinie autobusu amfetaminy.
Świadkowie zaalarmowali policję, że autobus prowadzony przez 45-latka najpierw uderzył w znak drogowy, a potem wiele razy wjeżdżał na chodnik. Zgłaszający podejrzewał, że autobusem kieruje pijany kierowca. Gdy policjanci przebadali go alkomatem, urządzenie wykazało, że jest trzeźwy. Mimo to w rozmowie z policjantami kierowca autobusu nie potrafił logicznie wyjaśnić, co się zdarzyło.
W czasie kolizji w autobusie było 18 pasażerów. Nikomu nic się nie stało.
Policja zabrała kierowcy autobusu prawo jazdy i przedstawiła zarzut posiadania środków odurzających. Ewentualne kolejne zarzuty będą uzależnione od wyników badań na obecność narkotyków w jego organizmie. (PAP)
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu