Od 10 marca bez rzecznika? Zamiast dyskutować o dorobku RPO, zajmujemy się „usuwaniem Bodnara” [OPINIA]

Adam Bodnar
<p>Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar</p>PAP Archiwalny / Wojciech Olkuśnik
9 marca 2021

Kadencja Adama Bodnara jako rzecznika praw obywatelskich zakończyła się we wrześniu 2020 r. Parlament następcy nie wybrał. A już jutro (10 marca) Trybunał Konstytucyjny ma rozstrzygać o tym, czy Bodnar może dalej pełnić funkcję. Oczywiście zdarzyć może się wszystko, z kolejnym odwołaniem rozprawy włącznie. Ale to dobra okazja, żeby spojrzeć na instytucję RPO i pewne wokół niej zamieszanie.

Koniec kadencji Bodnara skłonił Biuro RPO do podsumowań, których ukazało się w ostatnim czasie sporo (zobacz tabelka). To lektury naprawdę warte uwagi, bo zakres jego działalności jest pochodną problemów, z jakimi borykają się obywatele. Zajrzyjmy do najobszerniejszego opracowania działalności w 2020 r. To ponad 660 stron, ale lekturę ułatwia opracowanie sprawozdania wokół kolejnych praw i wolności konstytucyjnych oraz bardzo szczegółowy spis treści. Jeśli interesuje nas konkretne zagadnienie, np. prawa lokatorów, edukacja dla osób z niepełnosprawnościami, wolność wypowiedzi czy utrudnienia, z jakimi borykają się osoby starsze, możemy przejść do odpowiednich części dokumentu. A z nich często dalej, na strony RPO, gdzie znajdziemy pełną treść wystąpień rzecznika i uzyskanych odpowiedzi.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.