Ogrodzenie całości działki oraz podejmowanie czynności prawnych i faktycznych bez udziału współwłaściciela wskazuje na posiadanie samoistne udziału w nieruchomości, które może prowadzić do zasiedzenia udziału – orzekł Sąd Najwyższy.
Sprawa zaczęła się w 1955 r., gdy Jan G. kupił nieruchomość położoną w dzisiejszej warszawskiej dzielnicy Białołęka. Zgodnie z umową grunt stanowił współwłasność: 1/3 dysponował Jan G., pozostałe 2/3 objęła jego córka Teresa P., która praktycznie zawiadowała całością nieruchomości. Kobieta wraz z rodziną wybudowała na działce dom i budynki gospodarcze, ogrodziła ziemię (włączając część należącą do jej ojca) oraz prowadziła na niej rozmaite prace (np. hodowlę drobiu, ogródek itp.).
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.