Asystentem prawnym będzie mógł zostać każdy, bez względu na posiadane kwalifikacje. Budzi to obawy, czy instytucja ta w sposób prawidłowy zagwarantuje ochronę interesów osoby wspieranej. Pisze o tym rzecznik praw obywatelskich w najnowszej opinii do projektu ustawy o instrumentach wspieranego podejmowania decyzji.
Asystent prawny bez kwalifikacji
Przygotowana przez resort sprawiedliwości inicjatywa legislacyjna ma na celu zniesienie ubezwłasnowolnienia i wprowadzenie w jej miejsce modelu wspieranego podejmowania decyzji. Jednym z instrumentów, które mają temu służyć, ma być umowa asysty prawnej. Na jej mocy asystent będzie zobowiązywał się do udzielania osobie pełnoletniej pomocy przy podejmowaniu decyzji mających znaczenie prawne. Jak zauważa prof. Marcin Wiącek, taka umowa opiera się na zasadzie swobody umów, w tym nieograniczonej swobody w wyborze asystenta prawnego. „W konsekwencji, każdy, bez względu na kwalifikacje osobiste, może przyjąć zobowiązanie do udzielenia osobie wspieranej faktycznego wsparcia” – zauważa RPO. A to może rodzić obawy, czy instytucja asystenta prawnego należycie zagwarantuje ochronę interesów osoby potrzebującej pomocy. Dlatego też rzecznik proponuje rozważenie wprowadzenia choćby minimalnych wymogów co do kwalifikacji osobistych asystenta prawnego. Proponuje również, aby ustawa przesądzała, że takiej funkcji nie może sprawować osoba karana.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.