Pani Ewa jest starszą kobietą, od lat emerytką. Któregoś popołudnia zadzwonił do niej sympatyczny mężczyzna i podał się za pracownika ZUS. Powiedział, że zmieniła się ustawa emerytalna i że wiele zyska, jeśli przeliczy sobie świadczenie, ale wszystko jest tak skomplikowane, że sama na pewno nie podoła. Starsza pani uwierzyła, zwłaszcza że rozmówca zaoferował pomoc i umówił się na spotkanie. – Powstrzymałam mamę – opowiada córka pani Ewy – ZUS przecież wszystko załatwia na wniosek. Pomyślałam, że to jakiś naciągacz. Ale może się coś zmieniło i teraz urzędnicy wzywają emerytów, by im przeliczyć świadczenia – zastanawia się kobieta.
Nie. To prawda, że 1 maja zmieniła się ustawa emerytalna i w pewnych sytuacjach (patrz ramka) można wnioskować o przeliczenie świadczenia. ZUS jednak nikogo nie wzywa, zainteresowani powinni się zgłaszać do swoich oddziałów. Wręcz przeciwnie, ZUS przestrzega – wydał nawet w tej sprawie komunikat – przed reagowaniem na telefony i e-maile z informacją o możliwości przeliczenia. Zdarza się bowiem, ze osoby podszywające się pod pracowników zakładu kierują do emerytów zawirusowaną korespondencję elektroniczną lub namawiają do płatnych porad.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.