Siudaj: Zróbmy reformę, zlikwidujmy ten ZUS

14 marca 2012

Nie dziwi mnie, że w reformie emerytalnej pokazuje się coraz więcej dziur. Byłoby zaskakujące, gdyby gabinetowi, któremu ostatnio nic nie wychodzi, nagle udało się zrobić coś dobrze. Prawo serii mówi, że to niemożliwe.

Jednak z tego, że dane demograficzne są gorsze niż te, których rząd Donalda Tuska użył do swoich wyliczeń, przydałoby się wyciągnąć wnioski. Do tej pory co poniektórzy mogli liczyć, że reperowany system zacznie się na nowo załamywać dopiero w latach 30. tego wieku. A wygląda na to, że kolaps zacznie się wcześniej. Kiedy – trudno szacować, bo rządowe dane są niewiarygodne, a innych najwyraźniej nie ma. Tak czy owak, jest coraz bardziej oczywiste, że obecny system emerytalny jest niewydolny i nic się nie da w tej kwestii zmienić. Ewentualne poprawki przedłużą jedynie agonię i zwiększą zadłużenie, które dodatkowo obciąży osoby, które będą pracować za lat 20 czy 30. Innymi słowy, zostaną oni zmuszeni do pracy i na obecnych, i na przyszłych emerytów. A na dodatek będą musieli konkurować z tanią siłą roboczą z Chin czy Indii, a więc krajów, które nie mają systemu emerytalnego. Więc tak czy owak, albo świadczenia w przyszłości będą bardzo niskie, albo ich nie będzie wcale.

Pozostało 38% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.