Sztabińska: Będzie kraina szczęśliwości dla seniorów. Szkoda że tylko na papierze

25 czerwca 2012

Gwarno i wesoło na ulicach Palmy, stolicy Majorki. Leniwie na plażach Ibizy. Ciężko znaleźć wolny stolik w restauracjach i barach na Wyspach Kanaryjskich. I wszystko to poza sezonem, kiedy taki stan jest naturalny, choć ceny wyższe. Kto korzysta z przygrzewającego mile słońca, usłużnego serwisu hotelowego, bogatej oferty wycieczek po wyspach? Głównie emeryci.

 Najczęściej to Niemcy, którzy upodobali sobie hiszpańskie wyspy. Spotyka się też grupy Anglików, Francuzów czy obywateli krajów skandynawskich. Włosi i Hiszpanie również tu odpoczywają. Tym ostatnim państwo dopłaca do tego rodzaju pobytów, traktując je jak nasz kraj wyjazdy sanatoryjne. Tylko Polaków jak na lekarstwo. A jak już są, to okazuje się, że za wycieczkę zapłacili syn lub córka, jeśli nie w całości, to przynajmniej w dużej części. Ci, którzy z własnej emerytury sfinansowali wyjazd, to rodzynki. – Oszczędzałam blisko dwa lata, żeby wyprawić się na Sycylię – usłyszałam od 73-letniej kobiety, której marzeniem było zobaczyć włoską wyspę. Jest szczęśliwa nie tylko z tego powodu, że marzenie się ziściło, lecz także z tego, że miała z czego odkładać, bo jej emerytura nie należy do tych najniższych.

Pozostało 49% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.