Szumlewicz: Dyktat partii zamiast dialogu

Piotrem Szumlewicz
Piotrem SzumlewiczDGP / Wojtek Gorski
21 października 2016

Rok temu Rada Dialogu Społecznego zastąpiła Komisję Trójstronną. Miało być nowe otwarcie w relacjach rządu z pracodawcami i związkami zawodowymi. Niestety dialog wciąż jest fasadą.

Gospodarka kapitalistyczna jest zbudowana na konflikcie interesów między pracodawcami a pracownikami. Zaś państwo pełni funkcję rozjemcy. Instytucje dialogu społecznego mają sens, jeżeli efektem ich działania jest kompromis między uczestnikami rozmów. Jednocześnie dialog nie jest samoistnym celem funkcjonowania organizacji pracowniczych i biznesu, lecz środkiem do osiągnięcia konkretnych celów. Związkowcy walczą o godną pracę i płacę, a pracodawcy o wyższą stopę zysku czy większą elastyczność rynku pracy.

Dialog społeczny w większości krajów jest regulowany na trzech poziomach: zakładowym, branżowym i państwowym. Państwo tworzy ogólne ramy ustawowe, w tym np. wyznacza minimalną płacę. Kluczowy jest poziom branżowy, gdzie w większości krajów UE organizacje pracodawców i związkowców zawierają porozumienia obowiązujące wszystkich pracowników danej branży. Państwo pełni tu funkcję mediacyjną i kontrolną. Wreszcie na poziomie zakładu pracy strona związkowa dba o przestrzeganie zasad ustalonych na poziomie branżowym. Niekiedy dochodzi tu do sporów między pracodawcami a pracownikami, które wyrażają się w strajkach, pikietach czy procesach przed sądami pracy .

Pozostało 91% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.