W sklepach sieci JYSK trwa pierwsze w Polsce referendum strajkowe w formie elektronicznej

22 lutego 2012

Bardzo możliwe, że w najbliższej przyszłości prowadzenie głosowań za pomocą internetu będzie normą. Szczególnie w sytuacji, gdy wielozakładowe struktury takie jak np. sieci handlowe są traktowane jako jeden pracodawca, a zapytać o sposób prowadzenia sporu trzeba całą załogę. W przypadku JYSK referendum trzeba przeprowadzić w około 140 placówkach wśród 1,4 tys. pracowników. Nie wszędzie funkcjonują komisje zakładowe. Działacze tłumaczą, że nie mogą jeździć po wszystkich placówkach i magazynach z urną na głosy, bo związku na taką akcję po prostu nie stać.

– Przepisy ustawy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych nie określają, w jakiej formie powinno być przeprowadzane referendum strajkowe. Nie widzę przeszkód by organizować je w drodze elektronicznej. Jednak organizator musi pamiętać o tym, by zadbać o formalną stronę tego przedsięwzięcia. Wszyscy pracownicy muszą mieć możliwość oddania głosu. W przeciwnym razie pracodawca może kwestionować referendum strajkowe – mówi profesor Jakub Stelina, kierownik katedry Prawa Pracy Uniwersytetu Gdańskiego.

Aby pracodawca nie zakwestionował jego wyników, związkowcy zadbali, by każdy pracownik miał tylko jedną możliwość oddania głosu. Jest też sporo czasu na udział w głosowaniu, bo do 10 marca.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.