Program Tuska to największe zamierzenie reformatorskie od czasu planu Hausnera sprzed niemal dekady. Niestety, może podzielić jego los i być jak kwiatek, w którym obrywa się płatek po płatku.
Jest rok 2004. Wicepremier Jerzy Hausner ogłasza wielki program uzdrowienia finansów publicznych, który ma przynieść 30 mld zł oszczędności w cztery lata. Mówi się nawet o 50 mld. Ach, czego tam nie ma: zniesienie KRUS, wydłużenie wieku emerytalnego kobiet, zniesienie automatycznej indeksacji wielu świadczeń i przywilejów, weryfikacja rencistów, kompleksowa reforma administracji... Miało być jak nigdy, wyszło jak zawsze, choć Jerzy Hausner twierdzi, że udało się zrealizować ponad połowę zamierzeń. Ile uda się Tuskowi?
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
