Staniszewski: Reformy? Nie, to tylko plan negocjacji z ludowcami

Marcin Staniszewski
Marcin StaniszewskiDGP
24 listopada 2011

W expose zapowiedzi reform wyglądały dość konkretnie. Ale gdy analitycy liczyli oszczędności, ich wpływ na gospodarkę i skutki dla społeczeństwa, a związkowcy i pracodawcy zgłaszali oburzenie, okazało się, że premier nie przedstawił wcale planu działań rządu. Zaproponował jedynie politykom Polskiego Stronnictwa Ludowego tematy do negocjacji. Ci podjęli rękawicę i też chcą rozmawiać publicznie. To sprawia, że o planie szybkich reform możemy zapomnieć.

Propozycja skrócenia kobietom wieku emerytalnego w zależności od liczby urodzonych dzieci oznacza w rzeczywistości rozmycie planów premiera. Gdy w zasadzie powstanie pierwsza szczelina, szybko pojawią się następne. Znamy to choćby z przykładu planu prof. Jerzego Hausnera.

Pozostało 34% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.