Solska: W zapowiadanych reformach tykają antyreformy

Joanna Solska
Joanna SolskaDGP
24 listopada 2011

Zapowiedziane przez premiera reformy społeczeństwo, jak na razie, przyjmuje ze zrozumieniem, a najbardziej krytyczni wobec rządu ekonomiści nawet z entuzjazmem. To wspaniale, że koalicja, tak reformom niechętna, zrozumiała w końcu, iż są one konieczne.

 W dodatku liberalna Platforma pokazała, że ma serce po lewej stronie i chce wdrażać pakiet, który oszczędza najuboższych, obciąża zaś głównie średniaków. Najbogatsi, głośno dziś krzycząc o konieczności opodatkowania hipermarketów, już dawno temu ulokowali swoje pieniądze w rajach podatkowych. Im zapowiadane reformy nie zaszkodzą.

Nie zmienia to faktu, że rzeczywiście są one potrzebne. Nawet te, z którymi wielu ludziom pogodzić się będzie najtrudniej, czyli stopniowe wydłużanie i zrównywanie wieku emerytalnego aż do 67 lat dla obu płci. Problem, że w tym reformatorskim pakiecie jak ukryte bomby zegarowe tykają posunięcia głęboko antyreformatorskie. Do dłuższej pracy zachęca nas wizja głodowych, zreformowanych emerytur. Każdy rok aktywności zawodowej to trochę więcej pieniędzy na koncie emerytalnym i w rezultacie świadczenie nieco wyższe niż 30 proc. ostatnich zarobków. Wielu ludzi, zwłaszcza gorzej wykształconych i mających długie przerwy w zatrudnieniu, szybko jednak wpadnie na pomysł, że istnieje rozwiązanie lepsze, o wiele mniej fatygujące – staranie o rentę. Podczas bowiem gdy szybko reformowano system emerytalny, skutkujący o wiele niższymi świadczeniami, kolejnym rządom zabrakło odwagi, by reformować również system rentowy. Premier w expose również o tym zapomniał. W rezultacie renty mogą dziś być często wyższe niż emerytury. Wydłużanie wieku emerytalnego, bez koniecznych zmian w ciągle nieszczelnym systemie rentowym, spowoduje po prostu wiele większy napór na renty. Podniesienie składki o dwa punkty procentowe problemu nie rozwiąże.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.