Pracownicy wykorzystują przepisy ustawy antykryzysowej. Zamiast odbierać wolne za nadgodziny, uciekają na zwolnienie. Wtedy pracodawca musi im dodatkowo zapłacić.
Według szacunków pracodawców nawet ponad pół miliona pracowników mogło być objętych maksymalnie 12-miesięcznymi okresami rozliczeniowymi czasu pracy na podstawie ustawy antykryzysowej. Dzięki temu firmy łatwiej mogą wydłużać pracę w razie zapotrzebowania i proporcjonalnie skracać ją w miesiącach, gdy nie ma zamówień.
– To w praktyce jedyne rozwiązanie antykryzysowe, które się sprawdziło. Przynosi ono korzyści obu stronom stosunku pracy – mówi Rafał Fabisiak, radca prawny z Volkswagen Poznań, firmy, która zastosowała w porozumieniu ze związkiem zawodowym dłuższy okres rozliczeniowy.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.