Młodzi bezrobotni płacą za rozrzutność rodziców

Student
StudentShutterStock
27 sierpnia 2011

Rządy próbują utrzymać zaufanie inwestorów poprzez radykalne zaciskanie pasa. Ta strategia uderza w dwudziestolatków, którym przyjdzie zapłacić rachunek za rozrzutność minionych lat.

Od Portugalii po Łotwę, od Irlandii po Grecję – rządy większości krajów UE radykalnie obniżają wydatki i drenują kieszenie podatników, by zwiększyć budżetowe dochody. Robią wszystko, by zachować zaufanie inwestorów i uniknąć bankructwa, bo utrzymanie korzystnej oceny wiarygodności kredytowej to dla nich absolutny priorytet. Strategia ta uderza przede wszystkim w ludzi młodych. Bez widoków na stałą pracę, bez szans na kupno mieszkania i założenie rodziny są pierwszym pokoleniem od końca II wojny światowej, które będzie żyło znacznie gorzej niż ich rodzice. A to oznacza wielkie problemy dla gospodarek, bo to konsumpcja urządzających sobie życie młodych ludzi napędzała wzrost PKB.

W tym tygodniu Eurostat opublikował dane o bezrobociu w Unii. Wynika z nich, że kraje, które zostały zmuszone do przeprowadzenia planów oszczędnościowych, poświęciły młode pokolenie. W Hiszpanii przeszło 45 proc. osób w wieku do 25 lat nie ma pracy, w Grecji – 38 proc., w Irlandii – 28 proc. A ci, którzy cudem zdobyli angaż, muszą zadowolić się pensją w wysokości kilkuset euro miesięcznie, krótkoterminowym kontraktem, brakiem zabezpieczeń socjalnych. Czasy, w których ostatni raz pracowano na takich warunkach, sięgają lat 20. XX, jeszcze przed wprowadzeniem pierwszych zabezpieczeń socjalnych, a czasem nawet epoki kanclerza Bismarcka, który w 1880 r. ustanowił płatne urlopy.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Powiązane