Choć w Polsce bezrobocie od początku roku spadło z 13 do 11,8 proc., to młodzi ludzie w dalszym ciągu stanowią jedną z najliczniejszych grup zarejestrowanych w urzędach zatrudnienia.
Bez pracy jest aż 25 proc. osób, które nie ukończyły 25. roku życia. Ale rzesza młodych bezrobotnych to nie polski ewenement – tak jest niemal w całej Unii Europejskiej, bo pracodawcy zmuszeni przez kryzys do cięcia kosztów, w pierwszej kolejności zwalniali młodych. Teraz, choć zaczynają przyjmować, to wolą starszych, z doświadczeniem. – Młodzi zawsze pierwsi padają ofiarami spadku koniunktury gospodarczej i niestety jako ostatni doświadczają jej poprawy – podsumowuje Maciej Bukowski z Instytutu Badań Strukturalnych.
I choć regułą na rynku pracy jest to, że stopa bezrobocia wśród młodych jest zwykle dwa razy wyższa niż średnia w kraju, to teraz świeżo upieczonym absolwentom może być trudniej niż podczas osłabienia gospodarczego z początku poprzedniej dekady. To efekt zmienionej strategii zatrudnienia w firmach. Obecnie przedsiębiorcy w znacznie większym stopniu niż jeszcze kilka lat temu stawiają na wiedzę i doświadczenie. Wymusza to na nich rozwijająca się gospodarka światowa i rosnąca konkurencja. – Dzisiaj firmy coraz częściej zmuszone są walczyć o rynek nie tylko ceną, lecz przede wszystkim jakością produktów i usług. Dlatego wolą zatrudniać droższych i lepszych specjalistów niż młodych, bez doświadczenia – mówi Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek, ekspert z Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych „Lewiatan”.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.