Choć z badań przeprowadzonych w tym roku przez firmę konsultingową Deloitte wynika, że ponad 60 proc. polskich studentów chciałoby wyjechać po zakończeniu nauki za granicę, to eksperci od rynku pracy są przekonani, że wielkiej fali emigracji zarobkowej z Polski już nie będzie.
– Owszem, młodzi będą wyjeżdżać do Niemiec, Holandii czy Skandynawii, aby nie siedzieć na bezrobociu, ale średni czas ich pobytu za granicą nie powinien przekroczyć roku – dwóch lat – mówi Maciej Bukowski z Instytutu Badań Strukturalnych. – I z roku na rok liczba wracających powinna być większa niż wyjeżdżających – dodaje.
Nie będą to jednak masowe powroty. W pierwszej kolejności przyjeżdżać do kraju będą ci, którzy chcą zrobić karierę. Za granicą wielu młodych pracuje poniżej kwalifikacji. Z raportów Centrum Stosunków Międzynarodowych wynika, że ponad 70 proc. Polaków, którzy wyjechali za granicę, pracuje na budowach, przy produkcji, w usługach albo w gospodarstwach rolnych. Są też tacy, i jest ich coraz więcej, którzy zakładają firmy, awansują i coraz lepiej radzą sobie na zagranicznym rynku. Ci zostaną, ale wielu z tych, którzy pracują poniżej kwalifikacji, wróci.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.