Firmy zatrudniają pracowników, ale na czasowe umowy. Boją się stałych kontaktów, bo trudno je rozwiązać.
W IV kwartale 2010 roku liczba pracujących na etatach w stosunku do poprzedniego roku wzrosła o prawie 80 tys. Ale umów na czas określony przybyło w tym czasie 173 tys. Tak wynika z najnowszych danych GUS. To oznacza, że firmy preferują te umowy, nie tylko zatrudniając nowych pracowników, ale także nie przekształcają umów czasowych na stałe tym, którzy już u nich pracują. Liczba czasowych umów zwykle maleje w okresach pogorszenia koniunktury. Dlatego w latach 2008 – 2009 mieliśmy do czynienia ze spadkiem zarówno ich liczby, jak i odsetka.
– Wtedy pierwszymi tracącymi etaty są ci, którym kończą się terminy umów – mówi prof. Elżbiety Kryńskiej z Uniwersytetu Łódzkiego.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.