Tomasz Lenz wykluczony z KO. Powodem zabieg syna poza kolejką

Tomasz Lenz przerwał milczenie. Senator Koalicji Obywatelskiej kieruje sprawę do prokuratury
Senator Tomasz Lenz wykluczony z Koalicji ObywatelskiejAgencja Gazeta / Fot. Maciej Wasilewski / Agencja Wyborcza.pl
dzisiaj, 20:47
aktualizacja 43 minut temu

Senator Tomasz Lenz został usunięty z Koalicji Obywatelskiej oraz z klubu parlamentarnego KO. Powodem decyzji była sprawa zabiegu medycznego jego syna, przeprowadzonego poza kolejnością w szpitalu w Aleksandrowie Kujawskim. Jak przekazał przewodniczący klubu Zbigniew Konwiński, uchwałę podjęto w trybie obiegowym.

15 marca w aleksandrowskim szpitalu doszło do nieprawidłowości przy organizacji zabiegu medycznego u osoby z najbliższej rodziny senatora Lenza. Zabieg - jak donosiła Wirtualna Polska - był wykonany poza standardową procedurą, bez kolejki, z udziałem ordynatora chirurgii i anestezjologa, którzy w tym czasie pełnili dyżur na różnych oddziałach.

Decyzja Koalicji Obywatelskiej o wykluczeniu senatora Tomasza Lenza

Konwiński w poniedziałek w Polsat News przekazał, że decyzję o wykluczeniu Lenza z partii podjęło prezydium KO na wniosek przewodniczącego. - Jest to równoznaczne z wykluczeniem również z klubu parlamentarnego - zaznaczył. Dodał, że głosowanie w tej sprawie odbyło się w trybie obiegowym „trochę ad hoc".

Szef klubu KO podkreślił przy tym, że decyzja o wykluczeniu senatora jest jednoznaczna, a sytuacja w szpitalu aleksandrowskim, która miała miejsce z udziałem senatora Lenza „szkodziła partii”. - Wiemy jak to było odbierane przez naszych wyborców - wskazywał Konwiński.

Kontrola NFZ i kara dla szpitala w Aleksandrowie Kujawskim

Konwiński był też pytany, czy KO lub senator Lenza zamierzają „wspomóc szpital” w związku z karą, jaką nałożył na szpital NFZ w zw. z zabiegiem. Szef klubu KO odparł, że zapewne w szpitalu są określone procedury do takich sytuacji i że konsekwencję powinni ponieść ci, którzy podejmowali decyzje w tej sprawie.

- Trzeba by się dokładnie wczytać w wyniki kontroli NFZ-u - sprecyzował. Podkreślił przy tym, że po wynikach tej kontroli jego ugrupowanie zrobiło ze swojej strony to co do należało, podejmując „najbardziej surową decyzję” w stosunku do senatora.

Nieoficjalnie o wykluczeniu Lenza z klubu KO jako pierwszy poinformował portal TVN 24.

Spór o procedury i dalsze postępowania ws. zabiegu

Po publikacji WP, w szpitalu powołano komisję wewnętrzną do wyjaśnienia sprawy, a NFZ wszczął kontrolę. Jak przekazała rzeczniczka kujawsko-pomorskiego NFZ Barbara Nawrocka, kontrola ujawniła, że „szpital nie zapewnił należytej, całodobowej opieki lekarskiej w Oddziale Chirurgii Ogólnej i Onkologicznej oraz w Oddziale Anestezjologii i Intensywnej Terapii w dniu 15 marca przez udzielenie w trakcie dyżuru lekarskiego przez jedynych lekarzy będących na dyżurach w tych oddziałach, świadczenia poza systemem świadczeń opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych”.

NFZ nałożył na szpital karę 134 tys. zł. Placówka ma 14 dni na odwołanie się od tej decyzji.

Wcześniej kolegium KO, czyli jeden z organów decyzyjnych klubu parlamentarnego, miało zajmować się sprawą Lenza dopiero we wtorek. Rzecznik dyscypliny i etyki klubu KO Tomasz Nowak mówił wówczas, że w takich sytuacjach możliwe jest np. skierowanie wniosku do rzecznika dyscypliny całej partii. Zastrzegł przy tym, że nie będzie spekulował nt. ewentualnych decyzji przed ich podjęciem przez kolegium klubu.

Lenz w rozmowie z PAP zapewniał, że jest do „pełnej dyspozycji” władz klubu KO w celu wyjaśnienia tej sytuacji. Oświadczył także, jeżeli władze klubu podejmą decyzję ws. jego członkostwa, to podporządkuje się im. W wydanym 7 kwietnia oświadczeniu Lenz zapewnił, że zabieg u jego syna został wykonany „w warunkach szpitalnych przez lekarzy pełniących w tym dniu dyżur, z zachowaniem właściwych procedur medycznych”.

W kolejnym oświadczeniu, nagranym i umieszczonym w internecie, senator i jego żona powiedzieli, że „dokumentację z zabiegu 13-letniego dziecka posiadają rodzice i z tego, co już wiadomo, kontrolerzy z NFZ, a także Izba Lekarska w Toruniu”. Twierdzili, że dyrektor szpitala rozpowszechnia w mediach informację, jakoby jej nie posiadał (dokumentację) i w związku z tym zapowiedzieli, że skierują do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez dyrektora szpitala w Aleksandrowie Kujawskim. Takie zawiadomienie złożyli.

Dyrektor szpitala w Aleksandrowie Kuj. Mariusz Trojanowski powiedział w środę PAP, że ustalenia wewnętrznej komisji szpitalnej są zbieżne z ustaleniami NFZ. - Pokazuje to, że wersja pana Lenza nie ma pokrycia w rzeczywistości. Po zapoznaniu się z uzasadnieniem wystąpienia pokontrolnego NFZ podejmiemy decyzję, czy będziemy się odwoływali od kary - wskazał dyrektor.

Wcześniej także podawał, że komisja wewnętrzna w trakcie prac „ujawniła dokument, który był przerabiany, dorabiany”, a dotyczy to książki wpisów lekarskich oddziału szpitala, gdzie na doklejonej stronie ręcznie odnotowano taki zabieg.

Prokurator Regionalny w Gdańsku zdecydował 30 kwietnia o przekazaniu do Prokuratury Okręgowej w Bydgoszczy dwóch postępowań dotyczących szpitala w Aleksandrowie Kujawskim, w tym dotyczacego sprawy zabiegu u nieletniego syna senatora Tomasza Lenza.

Postępowania zostały przekazane poza - właściwy dla miejsca zdarzenia - okręg włocławski, z wykluczeniem również okręgu toruńskiego. To dlatego, że dyrektor szpitala Mariusz Trojanowski jest działaczem lokalnych struktur KO w powiecie aleksandrowskim, a senator Tomasz Lenz w wyborach parlamentarnych w 2023 r. został wybrany z list KO w okręgu nr 11, obejmującym miasto Toruń oraz powiaty: toruński i chełmiński.

We wrześniu ub.r. Trojanowski został zawieszony w prawach członka partii i stanął przed partyjnym sądem koleżeńskim za krytyczne wypowiedzi nt. podziału środków z KPO na szpitale.(PAP)

Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381223mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.