Śledztwo ws. Funduszu Sprawiedliwości. Od przeszukań do pobytu Ziobry w USA

Zbigniew Ziobro
Ponad dwa lata prób postawienia zarzutów Zbigniewowi Ziobrze w związku z Funduszem SprawiedliwościAgencja Gazeta / Fot. Slawomir Kaminski / Agencja Wyborcza.pl
dzisiaj, 20:07

Przez ponad dwa lata prokuratura prowadziła śledztwo dotyczące Funduszu Sprawiedliwości, próbując zgromadzić materiał dowodowy przeciwko byłemu ministrowi sprawiedliwości i prokuratorowi generalnemu Zbigniewowi Ziobrze oraz postawić mu zarzuty. Obecnie były szef resortu sprawiedliwości przebywa w USA. Przedstawiamy kluczowe wydarzenia w tej sprawie.

19 lutego 2024 r. Prokuratura Krajowa wszczęła śledztwo w sprawie nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości (FS), do których doszło za czasów rządów Zjednoczonej Prawicy. Postępowanie obejmowało kilkanaście wątków, m.in. w sprawie przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków przez ministra sprawiedliwości oraz urzędników resortu, którzy byli odpowiedzialni za pieniądze z funduszu.

Owocem śledztwa była m.in. konkluzja, że istnieje uzasadnione podejrzenie, iż były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro popełnił 26 przestępstw, w tym założył i kierował zorganizowaną grupą przestępczą w resorcie, która przywłaszczyła ponad 150 mln zł z FS. Do dziś jednak nie postawiono formalnie Ziobrze zarzutów, bo skutecznie unikał kontaktu z wymiarem sprawiedliwości w tej sprawie.

Publiczne działania prokuratorów rozpoczęły się 26 marca 2024 roku, gdy na polecenie prokuratorów badających wykorzystanie środków z FS odbyły się przeszukania w różnych miejscach kraju, m.in. w domu b. szefa MS. Tego samego dnia wieczorem odbył się briefing Ziobry przed jego domem w Jeruzalu. Były minister pojawił się wtedy publicznie po raz pierwszy, odkąd zdiagnozowano u niego nowotwór złośliwy i przeszedł operację. Zmienionym pod wpływem choroby głosem oświadczył, że „wszystkie te działania mają charakter bezprawny i są realizacją politycznego zamówienia Donalda Tuska i pana Bodnara”.

28 marca 2024 roku o śledztwo dotyczące nieprawidłowego wydatkowania środków z Funduszu Sprawiedliwości Ziobro był pytany w Polsat News. Były szef MS działania i zarzuty prokuratury dot. funduszu nazwał wówczas „kompletnym absurdem” i „aberracją”. - Istotą kierowanego przez nas projektu była nie tylko bieżąca pomoc ofiarom przestępstw, zapobieganie przestępstwom, ale również stworzenie dwóch ogólnopolskich wielkich projektów inwestycyjnych, które obejmowałyby cały kraj - mówił Ziobro, wymieniając w tym kontekście Fundację Profeto, której przedstawicielem był aresztowany już wtedy ks. Michał O.

Ziobro pytany, kto podejmował decyzje dotyczące wydatkowania środków z Funduszu Sprawiedliwości, odparł, że zakres zadań zarówno jego, jak i poszczególnych wiceministrów był precyzyjnie ustalony. - Ale ja za wszystko politycznie biorę odpowiedzialność - dodał.

Tomasz Mraz i nowe dowody w aferze Funduszu Sprawiedliwości

22 maja 2024 roku w sprawie Funduszu Sprawiedliwości doszło do przełomu, gdy na posiedzeniu zespołu parlamentarnego KO ds. rozliczeń PiS wystąpił były dyrektor departamentu FS w resorcie sprawiedliwości Tomasz Mraz. Jak się okazało, zdecydował się on współpracować z prokuraturą i udostępnić nagrania rozmów urzędników MS, m.in. wiceministra Marcina Romanowskiego, dotyczące funduszu. Na posiedzeniu zespołu mówił m.in. o roli Ziobry. - Minister Ziobro mimo tego, co powiedział, (...) że nie podejmował żadnych decyzji i nie miał nic wspólnego z Funduszem Sprawiedliwości, był tak naprawdę głównym decydentem - oświadczył Mraz.

Jego zdaniem większość konkursów przeprowadzanych w ramach FS była prowadzona „w nierzetelny sposób”, a wiele fundacji i osób pokrzywdzonych przestępstwami - czyli tych, które wedle założeń miały być wspierane z FS - nie otrzymało potrzebnej pomocy. Przekonywał, że jako dyrektor tak naprawdę nie mógł „samodzielnie podjąć decyzji o przyjęciu patronatu honorowego jakiemuś kołu naukowemu bez skonsultowania tego z ministrem Romanowskim”. - Natomiast minister Romanowski otrzymywał polecenia od ministra Ziobry, jakie podmioty mają zwyciężyć, to z nim ustalał listę tych podmiotów, informację, kiedy konkursy mają być ogłoszone - powiedział wtedy były dyrektor.

12 lipca 2024 roku Sejm uchylił immunitet Romanowskiemu, zgodził się też na jego aresztowanie. Jednak sąd nie zaakceptował wniosku prokuratury o areszt, bo - jak się okazało - prokuratura nie zwróciła się o uchylenie immunitetu Romanowskiego jako członka Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy. Gdy immunitet w ZPRE został uchylony - jeszcze w październiku 2024 prokuratura zwróciła się do sądu o aresztowanie posła PiS - sąd wyraził na to zgodę na początku grudnia, wtedy też wydano za Romanowskim list gończy. 19 grudnia 2024 r. sąd podjął zaś decyzję o wydaniu w jego sprawie Europejskiego Nakazu Aresztowania. Romanowski przebywał już wtedy na Węgrzech, gdzie uzyskał azyl polityczny.

Według prokuratury przestępstwa Romanowskiego miały polegać m.in. „na wskazywaniu podległym pracownikom podmiotów, które powinny wygrać konkursy na dotacje z Funduszu Sprawiedliwości”. Polityk miał też zlecać poprawę błędnych ofert przed ich zgłoszeniem oraz dopuszczał do udzielenia dotacji podmiotom, które nie spełniały wymogów formalnych i materialnych. Zarzuty dotyczą również przywłaszczenia łącznie ponad 107 mln zł i usiłowania przywłaszczenia ponad 58 mln zł.

Immunitet Zbigniewa Ziobry uchylony. Prokuratura chce aresztu

28 października 2025 roku nowy minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek skierował do Sejmu wniosek o uchylenie immunitetu i aresztowanie Zbigniewa Ziobry w związku z 26 zarzutami wobec b. szefa MS, dotyczącymi Funduszu Sprawiedliwości. - Nie ma świętych krów. (...) Państwo prawa oznacza, że nikt, nawet były minister sprawiedliwości i prokurator generalny, nie stoi ponad nim. Młyny sprawiedliwości mielą - komentował Żurek.

Szef kancelarii prezydenta Karola Nawrockiego, Zbigniew Bogucki stwierdził wówczas, że to działania o charakterze stricte politycznym. Zaś prezes PiS Jarosław Kaczyński mówił, że zarzuty, jakie prokuratura chce postawić Ziobrze ws. Funduszu Sprawiedliwości, „to po prostu brednie i bzdury” i w całej sprawie chodzi o polityczną zemstę.

7 listopada 2025 roku Sejm uchylił immunitet Ziobrze w odniesieniu do wszystkich 26 zarzutów. Wyraził też zgodę na zatrzymanie i ewentualne aresztowanie byłego szefa MS.

Ziobro w tym czasie przebywał już na Węgrzech - 30 października spotkał się z ówczesnym premierem Węgier Viktorem Orbanem. „Sprawiedliwość dla Polski! Polska prawica odniosła ogromne zwycięstwo w wyborach prezydenckich. Od tego czasu pro-brukselski rząd Polski rozpoczął przeciwko niej polityczną nagonkę” - napisał wówczas w mediach społecznościowych Orban, zamieszczając wspólne zdjęcie z Ziobrą. „Dziś spotkałem się z byłym ministrem sprawiedliwości Zbigniewem Ziobrą w Budapeszcie. Polski rząd próbuje doprowadzić do jego aresztowania. Wszystko to w sercu Europy, podczas gdy Bruksela milczy. W absurdalnych czasach żyjemy” - dodał Orban.

Jeszcze przed głosowaniem nad uchyleniem immunitetu, 6 listopada, Ziobro wziął udział zdalnie z Budapesztu w konferencji prasowej. Pytany, czy przyjedzie do Polski, odpowiedział, że wszystkie informacje będzie przekazywał we „właściwym czasie”. - Donald Tusk chciałby znać wszystkie moje plany. Ja nie zamierzam wpisywać się w jego scenariusz i pomagać jego przestępczej szajce w tym, co zamierzają. Może być pewien jednego - że będę walczył o prawdę i nie pozwolę sobie zamknąć ust w drodze przestępczych działań - zadeklarował poseł PiS.

Przekonywał, że miał wykupiony bilet powrotny, ale uzyskał informację, „że w sposób przestępczy ma być zorganizowana kolejna prowokacja, związana z zatrzymaniem go rzekomo pod pretekstem jakiegoś działania, innego rodzaju uczynku czy zaraz po, w oparciu o jakieś fałszywe zeznania”.

13 listopada 2025 roku prokurator skierował do sądu wniosek o aresztowanie Ziobry. We wniosku wskazano, iż w sprawie zachodzą trzy przesłanki szczególne zastosowania aresztu, w tym uzasadniona obawa ucieczki i ukrycia się podejrzanego.

18 listopada 2025 roku szef MSZ Radosław Sikorski, na wniosek prokuratury, unieważnił paszport dyplomatyczny Ziobry. Na wniosek prokuratury został też unieważniony - przez wojewodę mazowieckiego - zwykły paszport Ziobry. Zarówno wobec Ziobry, jak i Romanowskiego prokurator wydał też postanowienie o zabezpieczeniu majątkowym, obejmujące zajęcie rachunków bankowych, a w sprawie Ziobry również obciążenie hipoteką przymusową należących do niego nieruchomości.

Azyl na Węgrzech i pobyt Ziobry w USA

12 stycznia 2026 roku obrońca Ziobry, mec. Bartosz Lewandowski poinformował, że jego klient uzyskał azyl polityczny na Węgrzech. Według obrońcy decyzję o udzieleniu Ziobrze azylu i ochrony międzynarodowej Węgry podjęły „w związku z naruszeniami praw i wolności na terytorium Polski gwarantowanych prawem międzynarodowym” oraz działaniami m.in. prokuratury, w wyniku których doszło do „szeregu działań noszących znamiona politycznie motywowanych represji politycznych”.

Ziobro oświadczył, że pozostanie za granicą do czasu, gdy „w Polsce zostaną przywrócone rzeczywiste gwarancje praworządności”. Poinformował ponadto, że wystąpił o objęcie ochroną międzynarodową swojej żony Patrycji Koteckiej.

Dopiero 5 lutego 2026 roku Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa zgodził się na aresztowanie Ziobry na okres trzech miesięcy. Dzień później prokuratura wydała list gończy za byłym ministrem; nie wydano natomiast za nim Europejskiego Nakazu Aresztowania.

10 lutego 2026 roku prokurator skierował do Sądu Okręgowego w Warszawie wniosek o wydanie Europejskiego Nakazu Aresztowania (ENA) wobec Ziobry. Wniosek ten, jak przypomniała w poniedziałkowym komunikacie Prokuratura Krajowa, do dnia dzisiejszego nie został rozpoznany. Nie został nawet wyznaczony termin posiedzenia.

12 kwietnia 2026 roku odbyły się wybory parlamentarne na Węgrzech. Ich zwycięzca, lider partii TISZA Peter Magyar zadeklarował, że wyda Polsce zarówno Ziobrę, jak i Romanowskiego. Jeszcze przed objęciem władzy przez Magyara, co nastąpiło 9 maja, Ziobro znalazł się w USA. Los Romanowskiego jest nieznany.

Jak wynika z komunikatu Prokuratury Krajowej, prokurator w poniedziałek - 11 maja - skierował do Ambasadora Stanów Zjednoczonych w Polsce Thomasa Rose’a pismo z prośbą o ustalenie, czy Ziobro i Romanowski przebywają obecnie na terytorium USA, a jeżeli tak, to kiedy i na podstawie jakich dokumentów przekroczyli granicę. Prokurator wniósł też o podanie informacji, czy podejrzani powoływali się na status uchodźcy albo wystąpili o azyl - poinformowała PK. (PAP)

Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381223mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.