Zanim zaczniemy przewodniczyć Unii Europejskiej, musimy zatrudnić 80 oficerów łącznikowych. Wymagania są spore, pensja – 3,5 tys. zł brutto. Ale dla młodych osób może być to przepustka do ubiegania się o bardzo dobrze płatną i stabilną pracę w Brukseli.
Do końca marca firma rekrutacyjna Ranstad musi znaleźć 80 tzw. oficerów łącznikowych, którzy będą obsługiwali spotkania urzędników unijnych przyjeżdżających do naszego kraju. Muszą być gotowi do pracy 1 lipca, gdy Polska przejmie przewodnictwo w Radzie Unii Europejskiej. Zarobki nie są może rewelacyjne, bo maksymalna stawka wynosi ok. 3,5 tys. zł brutto, ale chętnych nie brakuje.
Podstawa to języki
Podstawowym warunkiem, jaki muszą spełnić kandydaci, jest biegła znajomość co najmniej dwóch języków. W cenie są zwłaszcza ci, którzy nie tylko znają angielski lub francuski, lecz także mówią po norwesku, turecku, islandzku, słowacku lub portugalsku. Do ich zadań będzie należała sprawna organizacja przejazdów i spotkań zagranicznych delegacji przyjeżdżających do Polski z krajów UE oraz innych państw europejskich.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.