Najwyższe płace są w Warszawie, najniższe w woj. podlaskim. Najłatwiej o pracę w przemyśle, branży budowlanej, handlowej oraz IT i internecie.
Rynek pracy powoli odżywa po kryzysie: firmy zaczynają inwestować i szukać ludzi do pracy. Ostrożnie jednak szafują pieniędzmi na wynagrodzenia. Z analizy, którą „Dziennik Gazeta Prawna” przeprowadził wspólnie z firmą Sedlak&Sedlak oraz kilkoma agencjami rekrutacyjnymi w Polsce wynika, że płace w tym roku będą rosły niewiele szybciej niż w 2010 roku, czyli w tempie 3 – 4 proc.
Bardziej optymistyczni są ekonomiści. Szacują oni, że wzrost płac wyniesie w tym roku 4 – 5 proc. przy prognozowanej inflacji na poziomie 3 proc.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.