Samorządowcy wypowiadają wojnę Karcie Nauczyciela. Radni gminy Stoszowice uważają, że jej zapisy naruszają interesy majątkowe samorządów i uprzywilejowują grupę zawodową nauczycieli. Sprawą zajmie się Trybunał Konstytucyjny.
Karta Nauczyciela oraz ustawa o systemie oświaty nakładają na organy prowadzące szkoły obowiązek zatrudniania nauczycieli na określonych zasadach, co wiąże się z wyższymi kosztami usług oświatowych” – napisali samorządowcy w skardze do TK. Uważają, że karta zmusza samorządy do prowadzenia placówek wbrew zasadom gospodarności, za to z maksymalnym uwzględnieniem interesów ekonomicznych nauczycieli.
– Te przepisy sięgają 1982 roku i zupełnie nie przystają do obecnej sytuacji gospodarczej – mówi Magdalena Tęsna-Pitner, sekretarz gminy Stoszowice. I wylicza jej mankamenty: z góry określone zarobki, wiele dodatków do pensji, trzymiesięczne wakacje, roczne płatne urlopy na podratowanie zdrowia, a do tego wszystkiego 18-godzinny tydzień pracy. To wszystko gwarantuje nauczycielom ustawa. Tęsna-Piter wskazuje, że przerost przywilejów coraz bardziej obciąża gminne budżety. A wypłacana przez państwo subwencja oświatowa nie wystarcza, by zaspokoić wydatki na edukację.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.