Przy ustalaniu uprawnień do świadczenia wychowawczego gmina powinna uwzględnić realne dochody rodziny. W tej sytuacji korzystanie przez matkę z urlopu bezpłatnego oznacza, że rodzina została faktycznie pozbawiona wynagrodzenia za pracę jednego z rodziców.
Tak orzekł Wojewódzki Sąd Administracyjny (WSA) w Kielcach, który uchylił decyzję samorządowego kolegium odwoławczego (SKO) oraz poprzedzającą ją decyzję gminy w sprawie odmowy przyznania 500 zł na pierwsze dziecko w rodzinie. Powodem negatywnego rozstrzygnięcia było przekroczenie kryterium dochodowego, które wynosi 800 zł lub 1200 zł na osobę w rodzinie. Jednak zdaniem składającego wniosek ojca gmina nie wzięła pod uwagę rzeczywistej wysokości dochodu członków rodziny. Jego kwota uległa bowiem obniżeniu w porównaniu do 2014 r., z którego to roku liczone były dochody przy ustalaniu uprawnień do świadczenia wychowawczego. Rodzic wskazywał, że jego żona od 29 czerwca br. ze względu na ciężki stan zdrowia przebywa na urlopie bezpłatnym i jest całkowicie niezdolna do pracy. A pozostawanie w stosunku pracy wynika z tego, że umożliwia jej to uczestnictwo w grupowym ubezpieczeniu na życie.
Odmowę świadczenia gmina uzasadniała tym, że przebywanie na urlopie bezpłatnym nie jest traktowane jako dochód utracony, bo ich lista jest ściśle określony w art. 2 pkt 19 ustawy z 11 lutego 2016 r. o pomocy państwa w wychowywaniu dzieci (Dz.U. poz. 195 ze zm.). Należy do nich m.in. utrata zatrudnienia lub innej pracy zarobkowej (art. 2 pkt 19 lit. c), ale w przypadku matki do tego nie doszło i nie było możliwe pomniejszenie wysokości dochodu o kwotę niewypłacanego obecnie matce wynagrodzenia. Takie samo stanowisko zajęło SKO, które podkreśliło, że dokonywanie wykładni rozszerzającej wobec zamkniętego katalogu dochodów nie znajduje uzasadnienia prawnego.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.