Nie każdy brak formalny w umowie kredytu konsumenckiego będzie uprawniał do zastosowania sankcji kredytu darmowego (SKD). Zniknie też górny limit zaciągniętego zobowiązania, do którego kredytobiorca korzysta ze szczególnej ochrony prawnej – to część propozycji, które znalazły się w założeniach przygotowanego przez prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów projektu ustawy o kredycie konsumenckim oraz o zmianie ustawy o prawach konsumenta (nr z wykazu: UC82).
Zgodnie z obowiązującymi dziś przepisami sąd może zdecydować o zastosowaniu SKD wtedy, gdy znajdzie niezgodne z prawem postanowienia w umowie kredytu konsumenckiego o wartości nie większej niż 255 550 zł. Katalog naruszeń, których przy sporządzaniu umowy może dopuścić się bank, jest dosyć rozległy. Przykładowo, do zastosowania SKD uprawnia brak prawidłowo obliczonego RRSO (roczna rzeczywista stopa oprocentowania kredytu), doliczenie prowizji banku do kwoty kredytu albo brak harmonogramu spłat kredytu.
W praktyce zastosowanie SKD powoduje, że kredytobiorca musi zwrócić jedynie sam pożyczony kapitał. SKD zwalnia go zaś z dalszej spłaty rat odsetkowych i uprawnia do odzyskania od banku wszystkich pobranych uprzednio odsetek i opłat. W ostatnim roku gwałtownie wzrosła liczba tego typu spraw w sądach, wytaczanych przy pomocy prawników z kancelarii specjalizujących się dotąd w kredytach frankowych. Okazję do łatwego zarobku zwietrzyły również firmy odszkodowawcze, które na masową skalę informują konsumentów o przysługujących im prawach i skupują ich roszczenia, po to by odzyskiwać od banków niesłusznie pobrane odsetki i opłaty.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.