Podejście do cyberbezpieczeństwa ewoluowało. Wcześniej skupiano się na ochronie sektorów szczególnie istotnych z punktu widzenia bezpieczeństwa państwa: przede wszystkim energetyki i transportu, czyli takich klejnotów koronnych. Ostatnie lata nauczyły nas jednak, że na cyberbezpieczeństwo trzeba patrzeć szerzej - mówi w rozmowie z DGP Magdalena Wrzosek menedżer ds. cyberbezpieczeństwa, EY Polska.
Czeka nas w Polsce implementacja dyrektywy NIS2. Będziemy dzięki temu bezpieczniejsi?
To zależy. Dyrektywa 2022/2555 w sprawie bezpieczeństwa sieci i informacji (Network and Information Security) to druga próba Unii Europejskiej całościowego uregulowania kwestii cyberbezpieczeństwa. Pierwszą była dyrektywa zaprojektowana w 2013 r., a przyjęta w 2016 r. (NIS). Do polskiego prawa implementowano ją ustawą o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa z 2018 r. Biorąc pod uwagę szybko zmieniający się krajobraz zagrożeń, jest to już regulacja prehistoryczna. W międzyczasie zaczął się rozwijać przemysł 4.0, a pandemia skłoniła wiele przedsiębiorstw do zmiany modeli biznesowych i przejścia do internetu. Także trwająca w wojna Ukrainie i ataki teleinformatyczne na tamtejszą infrastrukturę krytyczną jeszcze silniej uświadomiły państwom członkowskim UE konieczność wzmocnienia poziomu cyberbezpieczeństwa.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.