Spółdzielnie mieszkaniowe czeka zalew wniosków o ściganie

Bloki mieszkalne
<p>Szansa na to, że nowe brzmienie przepisu faktycznie spełni idealistyczne cele, które ustawodawca wskazuje w uzasadnieniu projektu, jest znikoma.</p>Shutterstock
28 czerwca 2022

Ustawodawca chce, by spółdzielcy zyskali prawo do częstszego zgłaszania potencjalnie bezprawnych działań władz spółdzielni. Prawnicy oceniają, że nowe regulacje mogą doprowadzić do paraliżu i konieczności ciągłego tłumaczenia się przed prokuratorem.

Według obowiązujących przepisów kodeksu karnego, jeżeli osoba odpowiedzialna za zarządzanie działalnością gospodarczą (osoby fizycznej, prawnej lub tzw. ułomnej osoby prawnej) nadużywa przyznanych jej uprawnień lub nie wywiązuje się należycie z ciążących na niej obowiązków, podlega karze pozbawienia wolności do lat trzech. Nie jest konieczne nawet bezpośrednie wyrządzenie szkody - wystarczy realne ryzyko, że swoimi działaniami przyczyni się do wyrządzenia znacznej szkody majątkowej. Do tej pory ściganie tego typu przestępstwa następowało, co do zasady, na wniosek pokrzywdzonego.

Spółdzielca jak akcjonariusz

Jak informowaliśmy już jednak w DGP, procedowana obecnie w Sejmie nowelizacja kodeksu karnego znacznie rozszerzy katalog podmiotów, które mają legitymację do złożenia wniosków o ściganie do prokuratury. Chodzi m.in. o akcjonariuszy, udziałowców pokrzywdzonej spółki oraz członków spółdzielni - w tym spółdzielni mieszkaniowych. W uzasadnieniu projektu wskazano, że zmiana prawa ma przede wszystkim usunąć „dysfunkcjonalność” obowiązujących przepisów i dać ewentualnym pokrzywdzonym podmiotom adekwatne narzędzia.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.