Najpierw wybuchła afera wokół Dawida Kacprzyka i informacji o ponad 1,6 mln zł dochodu rocznie. Potem w mediach społecznościowych oraz wywiadach zaczęli odzywać się inni medycy, pokazując własne przelewy i ujawniając stawki. Obraz, który wyłania się z tych relacji, jest znacznie bardziej złożony niż proste hasło o „milionach dla lekarzy”.
Jedni pokazują kilka tysięcy złotych za część etatu, inni mówią o 300 zł za godzinę pracy przy ciężko chorych dzieciach. Od 1 lipca 2026 r. wzrosną też ustawowe minima dla lekarzy zatrudnionych na etatach. Po sprawie Szpitala Południowego dyskusja przestała dotyczyć wyłącznie jednego nazwiska. Coraz częściej pada pytanie: ile naprawdę zarabiają lekarze w Polsce i skąd biorą się tak duże różnice?
Ile zarabiają lekarze w 2026 roku? Po aferze zaczęli ujawniać własne wynagrodzenia
Sprawa Dawida Kacprzyka wywołała burzę, ponieważ młody lekarz bez specjalizacji wykazał ponad 1,6 mln zł dochodu z działalności medycznej. Kontrole i audyt w Szpitalu Południowym uruchomiły jednak jeszcze jeden proces. Lekarze zaczęli publicznie pokazywać, ile sami zarabiają. W ten sposób do debaty trafiły liczby, których wcześniej praktycznie nie ujawniano.
Jednym z pierwszych był dr n. med. Marcin Socha, chirurg szczękowo-twarzowy z 26-letnim doświadczeniem. Pokazał przelew za maj 2026 r. z Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Na konto wpłynęło 4621,40 zł. Lekarz wyjaśnił, że chodzi o wynagrodzenie za pół etatu bez dyżurów. Podkreślał przy tym wieloletnią drogę zawodową, dwa ukończone kierunki studiów i tysiące wykonanych zabiegów.
Anestezjolog ujawnił stawkę. „Mam jedną z wyższych w Polsce”
Drugim głośnym przykładem stał się anestezjolog Damian Patecki. Lekarz pracujący przy intensywnej terapii dzieci poinformował, że jego kontrakt w publicznym systemie opiewa na 300 zł za godzinę. Miesięcznie przepracowuje zwykle od 50 do 80 godzin, sporadycznie około 100 godzin. Jak tłumaczył, jest to jedna z wyższych stawek w kraju i wynika ze specyfiki pracy z ciężko chorymi dziećmi oraz dużego obciążenia psychicznego.
Łącznie, wraz z pracą w sektorze prywatnym, wykonuje przeciętnie około 160 godzin miesięcznie. Przyznaje jednocześnie, że gdyby było więcej specjalistów, chętnie ograniczyłby liczbę dyżurów. To kolejny przykład pokazujący, że wysokie wynagrodzenia nie zawsze wynikają z jednej pensji etatowej. Często są efektem łączenia kilku źródeł dochodu.
Średni lekarz zarabia znacznie mniej niż pokazują rekordowe przypadki
Dane analizowane przez Agencję Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji pokazują, że przeciętne wynagrodzenie lekarza specjalisty zatrudnionego na etacie wynosi około 24 tys. zł brutto miesięcznie. Najlepiej opłacana jedna czwarta specjalistów przekracza poziom około 29 tys. zł. Jednocześnie tylko niewielka część medyków osiąga dochody przekraczające 100 tys. zł miesięcznie. Według szacunków AOTMiT takich osób może być od kilku do nawet około dziesięciu procent analizowanej grupy. Najwyższe dochody najczęściej są sumą:
- kilku kontraktów,
- dyżurów,
- pracy w różnych szpitalach,
- działalności prywatnej.
To właśnie ten model pracy od lat funkcjonuje w polskiej ochronie zdrowia.
Minimalne pensje lekarzy od 1 lipca 2026 r. wzrosną. Tyle gwarantuje ustawa
Nie każdy lekarz pracuje na kontrakcie. Część jest zatrudniona na etatach, a ich wynagrodzenia obejmuje ustawa o najniższym wynagrodzeniu w ochronie zdrowia. Od 1 lipca wzrosną ustawowe minima.
Grupa zawodowa | Współczynnik pracy | Minimalne wynagrodzenie zasadnicze brutto |
|---|---|---|
Lekarz albo lekarz dentysta ze specjalizacją | 1,45 | 12 910,16 zł |
Farmaceuta, fizjoterapeuta, diagnosta laboratoryjny, psycholog kliniczny i inne zawody medyczne z wyższym wykształceniem i specjalizacją | 1,29 | 11 485,59 zł |
Lekarz albo lekarz dentysta bez specjalizacji | 1,19 | 10 595,24 zł |
Pielęgniarka, położna, farmaceuta, fizjoterapeuta, diagnosta laboratoryjny i inni pracownicy medyczni z wykształceniem magisterskim bez specjalizacji | 1,02 | 9 081,63 zł |
Stażysta | 0,95 | 8 458,38 zł |
Pielęgniarka, położna i inni pracownicy medyczni z wykształceniem licencjackim lub średnim i specjalizacją | 0,94 | 8 369,35 zł |
Inny pracownik wykonujący zawód medyczny wymagający średniego wykształcenia lub opiekun medyczny | 0,86 | 7 657,06 zł |
Pracownik działalności podstawowej z wymaganym wykształceniem średnim | 0,78 | 6 944,78 zł |
Pracownik działalności podstawowej z wykształceniem poniżej średniego | 0,65 | 5 787,31 zł |
Ważne
Są to minimalne wynagrodzenia zasadnicze, czyli sama podstawa wynikająca z ustawy. Ostateczne zarobki mogą być wyższe dzięki dodatkom stażowym, dyżurom, dodatkom nocnym, świątecznym oraz zapisom regulaminów wynagradzania. Dlatego lekarz specjalista zatrudniony na etacie może otrzymywać więcej niż ustawowe minimum 12 910 zł brutto, a lekarze pracujący na kontraktach osiągają często znacznie wyższe przychody.
Dlaczego jedni pokazują 4600 zł, a inni mówią o 100 tys. zł miesięcznie?
Różnice są ogromne, ponieważ pod pojęciem „zarobki lekarza” kryją się zupełnie różne modele pracy. Lekarz zatrudniony na pół etatu bez dyżurów może otrzymywać kilka tysięcy złotych miesięcznie. Specjalista pracujący na kontrakcie, pełniący wiele dyżurów i współpracujący z kilkoma placówkami, osiąga wielokrotnie wyższe przychody. Dochód z działalności gospodarczej nie jest przy tym tym samym co pensja etatowa. Obejmuje również koszty prowadzenia działalności, składki, podatki i wydatki związane z wykonywaniem zawodu. Dlatego porównywanie pojedynczych kwot bez znajomości formy zatrudnienia prowadzi często do błędnych wniosków.
Afera w Szpitalu Południowym przyspieszyła zmiany
Po ujawnieniu sprawy Dawida Kacprzyka Sejm uchwalił przepisy umożliwiające analizowanie wynagrodzeń medyków przy wykorzystaniu numeru PESEL lub numeru prawa wykonywania zawodu. Dzięki temu Agencja Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji ma uzyskać pełniejszy obraz wynagrodzeń finansowanych ze środków publicznych. Resort zdrowia przekonuje, że chodzi o identyfikowanie skrajnych przypadków i lepsze planowanie wydatków. Samorząd lekarski zwraca z kolei uwagę, że rekordowe zarobki dotyczą niewielkiej części środowiska. Debata o pieniądzach w ochronie zdrowia dopiero się zaczyna.
Przeczytaj też: Syndrom bezkarności i jego ofiara. Jak Dawid Kacprzyk przejechał się na doktrynie Neumanna
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu