Internet jest kopalnią naprawdę doskonałych tytułów, które same proszą się o rozwinięcie. Tylko dzisiaj na jednym ze sportowych serwisów natknąłem się na bardzo optymistyczny materiał pt. „Finał Euro 2016 stoi przed nami otworem”. Zgadzam się. I chyba nawet wiem, który to otwór. Chwilę później zerknąłem na jakąś stronę przeznaczoną dla facetów i zaatakował mnie tekst „Większość mężczyzn leczy erekcję na własną rękę”. To oczywiste. Zazwyczaj podczas zapoznawania się ze skomplikowaną fabułą niemieckich superprodukcji filmowych.
Tymczasem w szczecińskim serwisie „Gazety Wyborczej” informują, że „Rusza autobus na żądanie. Są już piersi chętni”. Hm... Chyba w takim razie jest to autobus na pożądanie i jestem pewien, że bilety na niego będą schodziły lepiej niż torebki Diora w Wólce Kosowskiej. Z drugiej strony możliwe jest, że w tym wypadku autorowi poplątały się wszystkie słowa i rzeczywisty tytuł powinien brzmieć: „Ruszają piersi na żądanie. Autobus chętnych”. Tak czy siak absolutnym hitem wydaje mi się zupełnie inny materiał, zamieszczony przez Galę.pl: „Krystyna Pawłowicz na imprezie Playboya”. Cóż, jaka władza, takie króliczki.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.