Zapadł ostateczny i prawomocny wyrok w głośnym spój politycznym sprzed dwóch lat. Sąd Apelacyjny w Rzeszowie oddalił apelację wiceprzewodniczącej Koalicji Obywatelskiej Izabeli Leszczyny w sprawie o naruszenie dóbr osobistych byłego wiceministra sprawiedliwości Marcina Warchoła. Parlamentarzystka została zobowiązana do złożenia publicznych przeprosin na platformie X, przypięcia ich na swoim profilu na 14 dni oraz wpłaty 10 tysięcy złotych na cel charytatywny.
Prawomocny wyrok Sądu Apelacyjnego w Rzeszowie
Wiceprzewodnicząca KO Izabela Leszczyna musi przeprosić ówczesnego wiceministra sprawiedliwości Marcina Warchoła za słowa z 2022 r., że roztoczył on „parasol ochronny” nad jedną z firm pożyczkowych, i że ustawa dla niepoznaki nazywa się antylichwiarską. Ma także wpłacić 10 tys. zł na hospicjum dla dzieci w Rzeszowie.
W czwartek Sąd Apelacyjny w Rzeszowie oddalił apelację pozwanej od rozstrzygnięcia Sądu Okręgowego w Rzeszowie w tej sprawie z lutego 2024 r. Rozstrzygnięcie SA jest prawomocne. Stronom przysługuje kasacja.
Wpis na platformie X i pozew o ochronę dóbr osobistych
Chodzi o wpis Izabeli Leszczyny na platformie X z kwietnia 2022 r. Napisała tam, że jedna z firm pożyczkowych „nie musi się obawiać” bo Marcin Warchoł „roztoczył parasol ochronny” nad nią w ramach ustawy, którą „dla niepoznaki” nazwano „antylichwiarską”.
W odpowiedzi Warchoł, poseł Suwerennej Polski, w 2022 r. wiceminister sprawiedliwości, pozwał wiceprzewodniczącą KO, posłankę Izabelę Leszczynę o ochronę dóbr osobistych i zapłatę. Jak informował wówczas na X, pozwał Leszczynę „za ordynarne kłamstwo, jakoby nasza ustawa antylichwiarska chroniła nieuczciwe firmy pożyczkowe” – napisał.
„Próbowała schować się za immunitet, bo dobrze wie, iż to oni w 2011 r. stworzyli eldorado dla lichwiarzy, a my to naprawiliśmy” – dodał Warchoł.
Nakaz przeprosin na profilu i wpłata na hospicjum
W lutym 2024. r. Sąd Okręgowy w Rzeszowie uwzględnił powództwo Marcina Warchoła o ochronę dóbr osobistych i zadośćuczynienie, i zobowiązał pozwaną Izabelę Leszczynę do złożenia oświadczenia z przeprosinami za naruszenie czci, dobrego imienia i reputacji Marcina Warchoła.
W czwartek sąd odwoławczy oddalił apelację od wyroku sądu I instancji.
Decyzją sądu pozwana ma przeprosiny umieścić na swoim głównym profilu na X w terminie trzech dni od dnia uprawomocnienia się wyroku, bez przerw i ograniczeń widoczności. Ma także dołączyć czytelny skan podpisanego oświadczenia i użyć w stosunku do niego funkcji „przypnij”, aby wyświetlał się jako pierwszy na profilu pozwanej przez co najmniej 14 dni.
Sąd zobowiązał pozwaną także do usunięcia wpisu ze swojego profilu na X naruszającego dobre imię Warchoła, w ciągu dwóch dni od uprawomocnia się wyroku. Zasądził od niej 10 tys. zł na rzecz Fundacji Podkarpackie Hospicjum dla Dzieci w Rzeszowie. Jest to kwota o połowę niższa od pierwotnie żądanej w powództwie.
Leszczyna ma także zapłacić powodowi koszty postępowania apelacyjnego.
Ustne uzasadnienie sądu: Słowa pozwanej nie były prawdziwe
Jak powiedział w ustnym uzasadnieniu sędzia Kazimierz Rusin, sąd uznał, ze doszło faktycznie do naruszenia dóbr osobistych Marcina Warchoła: jego czci, dobrego imienia oraz reputacji, naruszając jego wizerunek z uwagi na jego działalność w sferze politycznej, jak i akademickiej, czy prawniczej.
Sędzia zaznaczył, że kluczowe znaczenie miało rozstrzygnięcie czy wypowiedź pozwanej była prawdziwa, odpowiadała rzeczywistości i rzetelnie przekazywała dane przedstawiające charakter działalności powoda, który uczestniczył czynnie w procesie ustawodawczym tej ustawy.
Jeżeli zważy się na kontekst, w jakim ta wypowiedź została sformułowana, jak również na zakres tej regulacji ustawowej to należy stwierdzić, że nie można przypisać powodowi takich intencji, jakie wynikają ze sformułowań zawartych we wpisie pozwanej w mediach społecznościowych – zaznaczył sędzia Rusin.
Dodał, że sąd I instancji zasięgnął opinii biegłej, która uznała, że sformułowanie „roztoczyć parasol ochronny” czy „działanie dla niepoznaki” przypisują drugiej osobie świadome działanie w konkretnym celu.
Sędzia zaznaczył, że biorąc pod uwagę wszystkie okoliczności ustalone przez sąd I instancji, należało uznać, że wypowiedź pozwanej „nie była jednak prawdziwa”. Dodał, że z tych względów wyrok sądu I instancji należało uznać za trafny.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu