Bąk: Opel Astra i Volvo S60 Polestar. Owszem, lubię viagrę [FELIETON]

Łukasz Bąk
Łukasz BąkDGP
18 marca 2016

Co tydzień dostaję od was e-maile z prośbami, abym w końcu opisał jakieś auto dla ludu. Coś przeciętnego i kompaktowego. A konkretnie to nowego Opla Astrę. Najlepiej z silnikiem 1,4 turbo. I czerwonego. Tak się przypadkiem złożyło, że niedawno jeździłem tym samochodem i mogę podzielić się z wami kilkoma refleksjami na jego temat.

2492710-opel.jpg
Volvo S60 Polestar
2492723-i02-2016-054-00000190a.jpg
Opel Astra

No więc, gdy w nowej astrze obrócicie kierownicą w lewo, to skręcicie w lewo, gdy zaś wykonacie obrót w prawo – pojedziecie w prawo. Po naciśnięciu hamulca opel hamuje, a po dodaniu gazu – przyspiesza. Ma bagażnik oraz miejsca dla pięciu pasażerów. Nowa astra jest też bardzo cicha, komfortowa, porządnie wykonana i ergonomiczna – żeby trafić we właściwy przycisk na konsoli środkowej, nie musicie już korzystać z wykałaczki. Ponadto jest wyraźnie lżejsza niż poprzednik, dzięki czemu 150-konny motor wreszcie nie sprawia wrażenia, jakby musiał wprawić w ruch całą Afrykę. Innymi słowy, to bardzo dobry samochód. Ale to już naprawdę wszystko, co mam wam do powiedzenia na jego temat. A ponieważ zostało mi jeszcze sporo miejsca, pozwólcie, że zajmę się aptekami.

Pozostało 99% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.