Są naszpikowane elektroniką bardziej niż centrum lotów kosmicznych NASA. Teoretycznie ma ona zapewniać nam komfort i bezpieczeństwo, jednak w praktyce może się okazać źródłem poważnych problemów. Testując dla was nowe auta, coraz częściej odnoszę wrażenie, że to nie ja eksperymentuję i zabawiam się z nimi, lecz one ze mną. Jestem królikiem doświadczalnym w rękach koncernów motoryzacyjnych. Wy również.
Kilka tygodni temu siedziałem za kierownicą 520-konnego audi S8, które rozpędzało się do setki szybciej, niż trwa kichnięcie, a po zdjęciu fabrycznej blokady bez najmniejszych oznak zadyszki było w stanie przekroczyć 300 km/h. Przypomnę tylko, że S8 nie jest – jak być może wielu z was sądzi – sportowym samochodem stworzonym z myślą o ściganiu się po torze, lecz elegancką, luksusową limuzyną zbudowaną po to, abyście w królewskich warunkach mogli podróżować pomiędzy bankiem, operą a ulubionym klubem nocnym. Wydaje mi się, że pod względem komfortu i szybkości tylko jeden środek transportu jest w stanie dorównać audi – to teleport. Na pewno jednak nie jest on tak bezpieczny jak S8.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.