Resort transportu twierdzi, że przed hałasem mogą chronić szpalery drzew i wykopy. Dostawcy ekranów ripostują, że będzie gorzej i drożej - informuje "Puls Biznesu".
Resort transportu przygotował projekty nowelizacji rozporządzeń, które zmieniają przepisy dotyczące ochrony przed hałasem i wibracjami.
Z rozporządzenia dotyczącego "warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać drogi i ich usytuowanie", resort planuje wykreślić art. 179 i 180. Dzięki temu zamiast stawiać ekrany, wykonawca będzie mógł np. posadzić drzewa.
Resort zmienia także przepisy dotyczące mostów i wiaduktów drogowych położonych w pobliżu zabudowań. Zamiast ekranów przed oknami można posadzić drzewa. Firmy budujące drogi są za.
- Będą zmiany w programie "schetynówek"? Zamiast 30 proc. - 50 proc. dofinansowania do dróg z budżetu
- Siudaj: Mur na kładce dowodem postępu
- Rząd: Budowa obwodnicy podwarszawskich Marek na liście inwestycji priorytetowych
- Kolejne absurdy przy budowie autostrad: kładki dla zwięrząt kierują do supermarketów
O zmiany prawne od dawna zabiega także GDDKiA. Wskazuje na wysokie koszty związane z budową ekranów - 1 mkw. ekranu kosztuje od 150 do 230 EUR. Dostawcy ekranów uważają, że zmiany przepisów nie przyniosą drogowcom znaczących oszczędności, a ich branży zaszkodzą.
"Obawiam się, że po wdrożeniu nowelizacji wahadło wychyli się w drugą stronę - w modzie będzie rezygnacja z ekranów, nawet jeśli ich postawienie będzie zasadne" - ocenia Tomasz Kowalik, wiceprezes Invest Remeksu, firmy dostarczającej ekrany.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu