Walne w spółdzielniach nie mogą czekać na koniec epidemii

Kłopotem może być również to, że część spółdzielni – mimo obowiązywania art. 90 tarczy antykryzysowej – planuje przeprowadzić walne zgromadzenie w stanie epidemii
blok, mieszkanieShutterStock
9 września 2020

Mimo epidemii walne zgromadzenia spółdzielni mieszkaniowych powinny móc decydować w sprawach niecierpiących zwłoki. Uważa tak rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar, który wystąpił w tej sprawie do minister rozwoju Jadwigi Emilewicz.

W ramach pierwszej tarczy antykryzysowej (Dz.U. z 2020 r. poz. 568) w art. 90 przyjęto rozwiązanie przewidujące, że jeśli ustawowy termin zwołania walnego zgromadzenia spółdzielni mieszkaniowej przypada w okresie obowiązywania stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii, to ulega on przedłużeniu o sześć tygodni od dnia odwołania tego stanu. Ministerstwo Rozwoju, które przygotowało ten przepis, uznało, że należy przełożyć obrady do czasu, gdy możliwe będzie bezpieczne przeprowadzenie dyskusji. Szkopuł w tym, że stan epidemii może trwać jeszcze przez wiele miesięcy. Część spółdzielni zaś musi podejmować uchwały na szczeblu walnego zgromadzenia.

Pozostało 76% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png