Wojna na Bliskim Wschodzie osłabia unijną gospodarkę. PMI najniżej od listopada 2024 roku

Lufthansa
Wojna na Bliskim Wschodzie uderzyła w unijny sektor usługowy. Niemiecka Lufthansa poinformowała o anulowaniu 20 tys. zaplanowanych na lato lotów. Wysokie ceny paliwa lotniczego sprawiają, że niektóre połączenia stały się dla firmy nieopłacalne.ShutterStock
dzisiaj, 15:47

Najnowsze odczyty PMI sugerują, że w kwietniu gospodarka strefy euro weszła w recesję. Pogorszenie koniunktury najmocniej widać w usługach, a źródłem szoku są skutki wojny na Bliskim Wschodzie: drożejąca energia, rosnące koszty i ryzyko niedoborów.

Jak wynika z najnowszych wyliczeń wskaźników PMI, unijna gospodarka pogrąża się w stagnacji, w konsekwencji wojny na Bliskim Wschodzie. Indeks obrazujący koniunkturę w przemyśle i usługach spadł do poziomu 48,6 pkt., najniższej wartości od listopada 2024 roku.

Usługi ciągną w dół unijną gospodarkę

- Strefa euro zmaga się z pogłębiającymi się problemami gospodarczymi spowodowanymi wojną na Bliskim Wschodzie. Konflikt doprowadził do recesji w kwietniu, a jednocześnie gwałtownie podniósł inflację. Coraz powszechniejsze niedobory podaży grożą dalszym osłabieniem wzrostu gospodarczego, zwiększając jednocześnie presję na wzrost cen w nadchodzących tygodniach – napisał w komentarzu do danych Chris Williamson, główny ekonomista z firmy S&P Global, wyliczającej PMI. Kwietniowy odczyt wskaźników jest zbieżny ze spadkiem PKB w strefie euro w ujęciu kwartalnym o 0,1 proc.

Poniżej poziomów równowagi (50 pkt.) zgodnie spadły wskaźniki obrazujące koniunkturę we Francji i w Niemczech, dwóch najważniejszych państwach strefy euro i UE. PMI wyliczane są na podstawie ankiet wypełnianych przez menadżerów prywatnych przedsiębiorstw, w których odpowiadają oni na pytanie związane między innymi z poziomem produkcji, zatrudnieniem, cenami czy zamówieniami w zarządzanych przez siebie firmach.

Szok związany z gwałtownym wzrostem cen paliw szczególnie mocno odczuwa sektor usług, w którym powstaje 75-80 proc. PKB w państwach wysokorozwiniętych. Wskaźnik PMI dla strefy euro obrazujący koniunkturę w tym obszarze gospodarki spadł do poziomu 47,4 pkt. To najniższa wartość od 52 miesięcy.

Usługi pod presją drogiej energii. Linie lotnicze tną połączenia

Sektor usług obejmuje między transport i logistykę, najsilniej dotknięte kryzysem energetycznym branże. Niemiecka Lufthansa, jedna z największych linii lotniczych w UE, poinformowała w tym tygodniu o anulowaniu 20 tys. lotów w okresie letnim. Cięcia dotyczą połączeń krótkodystansowych, które stały się dla firmy nieopłacalne z powodu wzrostu cen paliwa. Międzynarodowa Agencja Energetyczna ostrzegła, że już w czerwcu w Europie może zabraknąć paliwa lotniczego, jeśli ruch statków w zablokowanej od początku marca cieśninie Ormuz nie zostanie przywrócony.

Dość niespodziewanie badanie PMI pokazało wzrost aktywności w unijnym przemyśle w kwietniu. Wynikało to między innymi z najszybszego od czterech lat wzrostu nowych zamówień dla sektora wytwórczego.

- Biorąc pod uwagę zakłócenia w dostawach spowodowane wojną na Bliskim Wschodzie, wydaje się, że aktywność produkcyjna jest obecnie wspierana przez budowanie zapasów. Firmy starają się zdobyć kluczowe czynniki produkcji, obawiając się potencjalnych niedoborów w przyszłości – ocenili ekonomiści ING. Jednocześnie opóźnienia w dostawach wzrosły do najwyższego poziomu od czasu pandemii, co sugeruje narastające problemy z łańcuchami dostaw wynikające z zablokowania cieśniny Ormuz.

Inflacja kosztowa rośnie najszybciej od 2000 r. EBC może podnieść stopy procentowe

Zarówno firmy usługowe jak i przemysłowe zasygnalizowały w badaniu znaczący wzrostów kosztów produkcji. Przedsiębiorstwa starają się przekładać je na ceny swoich produktów i usług.

- Koszty nakładów i ceny sprzedaży już wzrosły, nie tylko w odpowiedzi na wyższe koszty energii, ale także w odzwierciedleniu szerszej zwyżki cen surowców i niedopasowania popytu do ograniczonej podaży. Jeśli pominąć okres pandemii Covid-19, mamy do czynienia z najszybszym wzrostem presji kosztowej od 2000 roku – ocenił Chris Williamson.

Według ekonomistów ING jest mało prawdopodobne, żeby na zaplanowanym na przyszły tydzień posiedzeniu Europejski Bank Centralny podniósł stopy procentowe. Jednak w drugiej połowie roku EBC może podwyższyć koszty pieniądza, żeby zapobiec wzrostowi oczekiwań inflacyjnych spowodowanych trwającymi podwyżkami cen. Dla unijnej gospodarki, której perspektywy pogorszyły się pod wpływem wojny na Bliskim Wschodzie, będzie to oznaczać jeszcze większe problemy.

Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381148mega.png
Źródło: GazetaPrawna.pl / Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.