- Mieliśmy przetrwać dwa tygodnie, tak zapisaliśmy w naszych instrukcjach dotyczących zarządzania kryzysowego. Dziś bank działa w miarę normalnie, jeśli za normalne można uznać funkcjonowanie ogromnej instytucji finansowej w czasie, gdy na kraj spadają bomby - mówi Mariusz Kaczmarek, członek zarządu i wiceprezes PrivatBanku.
Gdy pojawią się trudne sytuacje kryzysowe w sektorze finansowym, to bankowcy zawsze mówią: „Pieniądze klientów są bezpieczne, śpijcie spokojnie”. Mówiliśmy to naszym klientom, gdy rozpoczęła się pandemia i gdy rozpoczęła się wojna w Ukrainie, bo na początku obu wydarzeń i u nas ustawiały się kolejki przed bankomatami. Pan jest wiceprezesem największego ukraińskiego banku. Czy powiedziałby pan dziś to samo swoim klientom: „Wasze pieniądze są u nas w banku bezpieczne”?
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.