Inflacja zżera nasze pieniądze i kredyty. Spadek zasobów to hamulec dla konsumpcji

Infacja ceny
<p>Analitycy PKO BP zwrócili uwagę na pogłębianie się spadku tzw. wąskiego agregatu podaży pieniądza - gotówki i depozytów bieżących.</p>ShutterStock
25 stycznia 2023

Wzrost cen pogarsza relację aktywów finansowych do PKB. Ubiegłoroczny wzrost cen w dawno niewidziany sposób uszczuplił zasoby finansowe Polaków.

Depozyty gospodarstw domowych miały w końcu grudnia wartość 1,1 bln zł, wynika z danych Narodowego Banku Polskiego. W porównaniu z końcem 2021 r. zwiększyły się o 3,2 proc. Ale jeśli wziąć pod uwagę inflację, okaże się, że nasze oszczędności w bankach realnie topniały w dwucyfrowym tempie. NBP publikuje takie dane od 1996 r. W tym czasie kilka razy zdarzały się spadki wartości depozytów klientów indywidualnych banków w ujęciu realnym, ale nigdy ich skala nie przekraczała nawet 6 proc.

Zmniejszyła się również realna wartość oszczędności w gotówce. Nominalnie kwota pieniądza gotówkowego w obiegu (w zdecydowanej większości to pieniądze należące do osób fizycznych) wzrosła w całym 2022 r. o 3,9 proc., do 353,7 mld zł. Realnie był to spadek przekraczający 10 proc.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.