Embargo na surowce energetyczne z Rosji jest dla Europy mniejszym złem [WYWIAD]

Gazociąg
<p>Gazociąg</p>shutterstock
21 marca 2022

- Powinniśmy myśleć o sankcjach na rosyjskie surowce energetyczne jako o ubezpieczeniu przed jeszcze większą katastrofą - uważa Wojciech Paczos, wiceprezes Fundacji Dobrobyt na Pokolenia, starszy wykładowca Uniwersytetu w Cardiff i adiunkt w Instytucie Nauk Ekonomicznych PAN.

Wojciech Paczos, wiceprezes Fundacji Dobrobyt na Pokolenia, starszy wykładowca Uniwersytetu w Cardiff i adiunkt w Instytucie Nauk Ekonomicznych PAN
Wojciech Paczos, wiceprezes Fundacji Dobrobyt na Pokolenia, starszy wykładowca Uniwersytetu w Cardiff i adiunkt w Instytucie Nauk Ekonomicznych PAN

Koszty zablokowania dostaw rosyjskich surowców energetycznych dla Niemiec - głównego unijnego hamulcowego w kwestii embarga na rosyjskie surowce - są szacowane na 3 proc. PKB. Jeśli przełożyć te wyliczenia na Polskę - 3 proc. PKB to prawie 80 mld zł. Dużo czy mało?

Pozostało 96% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.