Z Niemiec bierzemy przykład tylko w dopłatach

prąd
W zeszłym roku niemal 50 proc. prądu wytworzyły elektrownie węglowe i atomoweShutterStock
29 stycznia 2019

Określenie wiążącej daty rezygnacji ze spalania węgla to sukces i pokaz zdolności niemieckiego państwa do podejmowania kompromisów. Węgiel zniknie z miksu energetycznego do 2038 r., a jeśli transformacja energetyczna będzie przebiegać sprawnie, to możliwy jest też wcześniejszy termin – 2035 r. Tymczasem Polska wciąż nie może się zdecydować, kiedy odejdzie od węgla. Na razie kosztem ograniczania wydobycia zwiększa import (18 mln ton za 11 miesięcy ubiegłego roku). Ale do niemieckich 55 mln ton wciąż nam daleko.

W Niemczech decyzję o pożegnaniu z węglem podjęła Komisja Węglowa. Chadecy i socjaldemokraci jeszcze w umowie koalicyjnej przenieśli odpowiedzialność w tej sprawie na niezależne grono eksperckie. Ciało, które rozpoczęło obrady latem 2018 r., stanowiło barwną mieszankę branż i odmiennych interesów. Spośród jego 28 członków szef niemieckiego Greenpeace’u i inni ekolodzy mieli tyle samo do powiedzenia, co przedstawiciele związków zawodowych, przemysłu ciężkiego i świata nauki.

Pozostało 89% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.