Stworzenie metalu lepszego niż ten, którym dysponują konkurenci, jest rzeczą bezcenną. Niezależnie, czy powstanie z niego klinga szabli, czy kadłub samolotu, to i tak otwiera on drogę do fortuny i władzy. A przede wszystkim nieodwracalnie zmienia świat.
Koncern Boeing uznał za stosowne pochwalić się przed tygodniem, że dysponuje najlżejszym metalem, jaki zna ludzkość. Przy czym, żeby było ciekawiej, materiał o nazwie Microlattice w 99,99 proc. składa się z... powietrza. Owo cudo jest dziełem naukowców z kalifornijskiego ośrodka badawczego HRL Laboratories, niegdyś założonego przez wizjonera lotnictwa Howarda Hughesa. Placówka naukowa, zlokalizowana w Malibu, której Boeing jest od 15 lat współwłaścicielem, ma na swoim koncie wiele rewolucyjnych wynalazków, jak ciekłokrystaliczny zegar czy pierwszy roboczy laser. Tym razem opracowała strukturę przypominającą polimerową piankę uformowaną ze stopu niklu i fosforu. Dzięki temu, że w nowym metalu większość przestrzeni stanowi po prostu pustka, wykazuje się on nie tylko niesamowitą lekkością, ale też giętkością i sprężystością. Wedle zapowiedzi koncernu Boeinga Microlattice znajdzie zastosowanie przy budowie elementów konstrukcyjnych samolotów. Obniżając ich wagę, co zawsze owocuje oszczędnościami w zużyciu paliwa. Jednak nowa technologia ma w sobie potencjał, aby odmienić świat. Zwłaszcza jeśli podobną, polimerową strukturę uda się uzyskiwać nie tylko przy zastosowaniu stopu niklowo-fosforowego, lecz także bardziej odpornych metali. Wówczas możemy stać się świadkami takich skokowych zmian cywilizacyjnych, jakich ludzkość doświadczyła w XIX w. za sprawą pionierów metalurgii.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.