Nowelizacja ogranicza prawo do sądu

Rafał Dębowski, adwokat, wspólnik w kancelarii Leśnodorski, Ślusarek i Wspólnicy, przewodniczący Komisji ds. Prac Parlamentarnych Naczelnej Rady Adwokackiej
Rafał Dębowski, adwokat, wspólnik w kancelarii Leśnodorski, Ślusarek i Wspólnicy, przewodniczący Komisji ds. Prac Parlamentarnych Naczelnej Rady AdwokackiejDGP
22 lipca 2008

Prawo do sądu w sprawach cywilnych nie może podlegać ograniczeniom ani bezpośrednim, ani pośrednim. Zasady tej nie respektuje ustawa o zamówieniach publicznych. Dzisiaj prace nad nią rozpocznie Senat.

Uchwalona przez Sejm 27 czerwca ustawa o zmianie ustawy Prawo zamówień publicznych oraz niektórych innych ustaw dotyczy wielu istotnych kwestii, w tym zmiany art. 24. ust. 1. pkt. 1. Zgodnie z tym przepisem z postępowania o udzielenie zamówienia publicznego wyklucza się wykonawców, którzy wyrządzili szkodę, nie wykonując zamówienia lub wykonując je nienależycie, jeżeli szkoda ta została stwierdzona prawomocnym orzeczeniem sądu wydanym w okresie trzech lat przed wszczęciem postępowania. Taka regulacja powoduje, iż prawo do sądu ulega faktycznemu, choć pośredniemu ograniczeniu, a samoistną przesłanką pozbawienia przedsiębiorcy na okres trzech lat prawa ubiegania się o zamówienie publiczne nie będzie bynajmniej wyrządzenie szkody. Do ustawowego wyłączenia dojdzie tylko wtedy, gdy sąd stwierdzi prawomocnym orzeczeniem, że wykonawca wyrządził zamawiającemu szkodę.

W praktyce każdy wykonawca, niezależnie od skali działalności prowadzonej w sektorze zamówień publicznych, narażony będzie na dodatkowe ujemne skutki prawne wynikające z wydania prawomocnego orzeczenia sądowego. Jeśli dojdzie do sporu między wykonawcą a zamawiającym, którego przedmiotem będzie niewykonanie lub nienależyte wykonanie zamówienia publicznego, niezależnie od tego, kto będzie inicjatorem takiego postępowania, ryzyko przegrania sprawy jest niewspółmiernie różne dla zamawiającego i dla wykonawcy. Zamawiający, w każdej sprawie dotyczącej wykonania zamówienia publicznego, będzie ryzykował wyłącznie przegraniem sprawy sądowej. Inaczej wygląda ryzyko wykonawcy. Ten ryzykuje nie tylko przegraniem sprawy, ale dodatkowo również - a czasem przede wszystkim - utratą prawa ubiegania się o zamówienia publiczne na okres trzech lat od dnia uprawomocnienia się orzeczenia sądowego.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: GP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.