Autopromocja

Firmy szyjące mundury nabite w bawełnę: cena na światowych rynkach skoczyła z 1,8 do 4,5 tysiąca dolarów za tonę

Nowe mundury mieli dostać żołnierze, policjanci i strażacy. Nie wiadomo, czy dostaną
Nowe mundury mieli dostać żołnierze, policjanci i strażacy. Nie wiadomo, czy dostaną Fot. Artur Bissari/KFPDGP
9 maja 2011

Na publicznym przetargu można dużo zarobić, ale jeszcze więcej stracić. Firmy odzieżowe, które w ubiegłym roku wygrały przetargi na uszycie nowych mundurów dla polskich policjantów, strażaków, żołnierzy, a także strojów dla lekarzy i pielęgniarek, mają poważny problem z realizacją kontraktów.

Bez owijania w bawełnę

W kłopotach pogrążają je dramatycznie rosnące ceny bawełny na światowych rynkach. Przedsiębiorcy apelują do ministra spraw wewnętrznych, finansów, gospodarki oraz do samych parlamentarzystów, aby w drodze wyjątku pozwolili im na renegocjację kontraktów. Ale polskie prawo o zamówieniach publicznych nie przewiduje takiej możliwości. – W marcu ubiegłego roku średnia cena bawełny na światowych rynkach wynosiła około 1,8 tys. dol. za tonę. Miesiąc temu było to już nawet 5,5 tys. dolarów. Dziś nieznacznie spadła – do 4,5 tys. dol. – tłumaczy Katarzyna Święcicka z Izby Producentów Bawełny. Innymi słowy w czasach, gdy firmy wygrywały przetargi, surowiec był przynajmniej dwukrotnie tańszy niż dzisiaj, kiedy muszą je realizować.

– Przedsiębiorcy kalkulowali wtedy swoje ceny, biorąc pod uwagę średni koszt bawełny z ostatnich lat. Nikt nie mógł przewidzieć takiego nagłego, spekulacyjnego wzrostu cen – dodaje Święcicka.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.