Woś: Ambitna muza dla mas? Nie w turbokapitalizmie

Rafał Woś
Rafał WośDGP / Wojtek Gorski
16 marca 2018

Dziś nietypowo, bo o historii kultury i muzyki popularnej. Ale nie do końca. Będzie również o gospodarce. Jedno z drugim jest bowiem bardzo mocno splecione.


Która z muzycznych dekad najbardziej zmieniła świat? Na tak postawione pytanie każdy – zależnie od wieku i preferencji – będzie miał pewnie inną odpowiedź. Jeśli jednak sprawę uogólnimy, to konsensus będzie pewnie taki, że zaczęło się gdzieś w latach 50. wraz z narodzinami rock’n’rolla. Potem będą lata 60., czyli The Beatles, The Rolling Stones. Aż po lata 70. i 80. z całą elektroniką, punkiem i Davidem Bowiem. W dekadzie 90. coś się jednak zmienia. Muzyka popularna coraz mocniej się komercjalizuje i traci swój buntowniczy pazur. No może poza hip-hopem, który trzyma jeszcze jako taki kontakt z undergroundem. Te cztery złote dekady muzyki popularnej, rozpięte mniej więcej między 1954 (debiut Elvisa Presleya) a 1994 r. (śmierć Kurta Cobaina) mają parę cech wspólnych. Bardzo wielu twórcom udało się połączyć oryginalność i autentyzm z komercyjnym sukcesem, co stworzyło fundament dla głębokich zmian społecznych na wielu poziomach: od seksualności po modę. W społecznej świadomości ten okres zajmuje szczególne miejsce.

Pozostało 72% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.