Sporo się ostatnio mówi i pisze o nierównościach rosnących na Zachodzie. A takie miejsca jak na przykład Chiny? Kto tam zjadł owoce pędzącej przez lata gospodarki? Odpowiedź na to pytanie może być zaskakująca.
Trochę światła na Państwo Środka rzuca w jednym ze swoich ostatnich tekstów serbsko-amerykański spec od nierówności Branko Milanović. Porównuje on rozkład dochodów w Chinach w 2003 r. oraz dekadę później. Dochody chińskich gospodarstw domowych rosły w tym okresie o średnio o 9,3 proc. To już po uwzględnieniu inflacji i opodatkowania.
Autopromocja
Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna
©℗
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
