Mikrofirmy wypłacają mikropensje

lokaty, bank, skarbonki, pieniądze
Im mniejsza firma, tym mniej daje zarobić. Tam, gdzie pracowników jest tylko kilku, średnia miesięczna to niecałe 1,6 tys. zł na rękęShutterStock
28 października 2014

Im mniejsza firma, tym mniej daje zarobić. Tam, gdzie pracowników jest tylko kilku, średnia miesięczna to niecałe 1,6 tys. zł na rękę

1969076-w-malych-firmach-pensje-o-polowe.jpg
W małych firmach pensje o połowę niższe niż średnia

Przeciętna miesięczna płaca brutto w podmiotach zatrudniających mniej niż dziewięć osób wynosiła w ubiegłym roku tylko 2145 zł brutto – wynika z danych GUS. Do ręki ich pracownicy otrzymywali tylko 1561 zł. Może być gorzej? Owszem, może. W jeszcze mniej komfortowej sytuacji są zatrudnieni w mikroprzedsiębiorstwach prowadzonych przez osoby fizyczne. W tym wypadku średnia pensja wynosiła w ubiegłym roku 1856 zł brutto. Po odliczeniu wszystkich danin należnych państwu było to zaledwie 1359 zł.

Kiepskie warunki płacowe w mikrofirmach wyglądają jeszcze gorzej, gdy zderzy się je z wynagrodzeniami w przedsiębiorstwach zatrudniających powyżej dziewięciu osób – tutaj średnia miesięczna to 3837 zł brutto. Pracownicy najmniejszych podmiotów zarabiają o 49 proc. mniej, niż wynosi przeciętna dla całej gospodarki, i o 56 proc. mniej niż pracownicy administracji państwowej.

Skąd się biorą tak ogromne dysproporcje? – Większość mikroprzedsiębiorstw prowadzi działalność w obszarach tradycyjnych, zajmuje się głównie usługami. A generalnie w usługach zarówno ceny, jak i przychody oraz wydajność są na ogół niższe niż w przedsiębiorstwach produkcyjnych. Mniej jest więc też środków na wynagrodzenia – wyjaśnia dr Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek, główna ekonomistka Konfederacji Lewiatan. Ponadto firmy te mają też kłopoty z zatrudnianiem specjalistów, którym mogłyby więcej płacić. – Trafiają do nich często pracownicy o słabszych kompetencjach, co sprawia, że ich wynagrodzenia są niższe – ocenia dr Starczewska-Krzysztoszek. Dodaje, że specjaliści nie garną się do mikrobiznesu, ponieważ ścieżka kariery jest tam dość krótka, a możliwości awansu szybko się wyczerpują.

Niskie wynagrodzenia wynikają także z działań rodem z szarej strefy, które można tam zaobserwować. – Z badań małych i średnich przedsiębiorstw prowadzonych przez Konfederację Lewiatan wynika, że w poszczególnych branżach od 25 do nawet ponad 30 proc. przychodów ze sprzedaży jest ukrywana. W takim samym stopniu ukrywa się w sprawozdaniach zatrudnienie – dodaje dr Starczewska-Krzysztoszek. W związku z tym średnia płaca jest zaniżana. Tym bardziej że czasem ci, którzy pracują legalnie, otrzymują także dodatkowe wynagrodzenie pod stołem.

Utrzymywaniu się niskich wynagrodzeń sprzyja w tym przypadku również wysokie bezrobocie. Bo kandydatów do pracy jest więcej niż chętnych do ich zatrudniania.

Wynagrodzenia w mikroprzedsiębiorstwach są jednak także mocno zróżnicowane. Najmniejsze są w tak zwanej pozostałej działalności usługowej, która obejmuje m.in. firmy zegarmistrzowskie, zajmujące się naprawą rowerów, przeróbką odzieży, naprawą i konserwacją mebli lub urządzeń gospodarstwa domowego. W nich przeciętna pensja brutto wynosiła w ubiegłym roku tylko 1713 zł. Około 35 zł więcej otrzymywali pracownicy pensjonatów i gastronomii. Na podobnym poziomie wynagradzani są również pracownicy zatrudnieni w mikroprzedsiębiorstwach działających w leśnictwie.

Niestety to nie koniec złych wiadomości dla pracowników mikrofirm. Ci, którzy zarabiają najmniej, będą mieć w przyszłości bardzo niskie emerytury, które mogą nie wystarczyć na związanie końca z końcem. Będą więc szukać wsparcia u rodziny albo w instytucjach państwa, dla których udźwignięcie takiego ciężaru może być bardzo trudne. Szczególnie w obliczu szybko starzejącego się społeczeństwa i kurczącej się ludności kraju.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.