Związki zawodowe to dinozaury skazane na wymarcie w XXI wieku. Taka – niezwykle wygodna dla biznesu – opowieść dominowała w większości krajów rozwiniętego świata przez ostatnie dwie dekady. A niby dlaczego?
To pytanie postawili ostatnio Mark Zuckerman, Richard Kahlenberg i Moshe Marvit z progresywnego nowojorskiego think-tanku The Century Foundation. Organizacji wpływowej, bo mającej w czasach administracji Baracka Obamy bliskie związki z Białym Domem. Wydana przez nich broszura nosi tytuł „Virtual Labor Organizing” (Wirtualna Organizacja Świata Pracy) i dowodzi, że nie ma żadnych przeszkód, by internetowa rewolucja komunikacyjna nie doprowadziła do przywrócenia idei związkowej świetności, jaką cieszyła się w okresie powojennym. Pamiętacie arabską wiosnę kilka lat temu, gdy sięgnięcie po narzędzia wirtualne doprowadziło do gwałtownej zmiany układu sił w wielu krajach basenu Morza Śródziemnego? A teraz wyobraźcie sobie, że coś podobnego dzieje się w pierwszym świecie w dziedzinie walki o prawa pracownicze.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.