Pandemiczny monitoring cen zakończony. Do jakich wniosków doszedł UOKiK?

Początkowo zaniepokojenie budziło zwłaszcza windowanie cen przy okazji robienia przez Polaków pandemicznych zapasów żywności i środków higieny. – W ewidentny sposób było to żerowanie na strachu i nie miało uzasadnienia ekonomicznego.
Zakupy w czasach epidemiiShutterStock
30 lipca 2020

Obawy przed zawyżaniem cen w związku z pandemią okazały się nieuzasadnione. Po trzech miesiącach monitoringu cen produktów Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów stwierdził, że sytuacja rynkowa po nagłym wzroście cen niektórych produktów na przełomie marca i kwietnia wróciła do normy. Chwilowy wzrost nie skutkował karami dla przedsiębiorców.

Monitoring cen w związku z pandemią prowadzony przez UOKiK i inspekcję handlową
Monitoring cen w związku z pandemią prowadzony przez UOKiK i inspekcję handlową

– Konsumenci zauważyli, że nie grożą im niedobory towarów, przestali masowo wykupywać niektóre produkty ze sklepów. Jednocześnie ceny towarów, co do których zaobserwowaliśmy największy wzrost cen – np. mięsa – wróciły do naturalnego poziomu. W przypadku niektórych produktów (np. rękawiczek jednorazowych) popyt przewyższył podaż, stąd wystąpiły chwilowe braki towaru w sklepach, ale i to wróciło do normy. W związku z tym nie zostały nałożone kary – wskazuje biuro prasowe UOKiK. Deklaruje jednak, że wciąż przygląda się sytuacji rynkowej.

Pozostało 97% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png