Autopromocja

Azjaci chętnie inwestują w Polsce. Można u nas zarobić więcej niż na Zachodzie

Biuro podróży
Nasz kraj może pochwalić się stabilnie rosnącą gospodarką, napędzaną przez wysoką konsumpcję wewnętrznąShutterStock
29 sierpnia 2019

Biura, magazyny, hotele czy mieszkania mają wzięcie, bo u nas można na nich zarobić więcej niż na Zachodzie.

W pierwszym półroczu tego roku na polskim rynku nieruchomości zawarto transakcje za 2,72 mld euro. Dla porównania w całym regionie Europy Środkowo-Wschodniej ich wartość wyniosła 5,47 mld euro, co oznacza, że nasz rynek ma prawie 50-proc. udział – wynika z najnowszych danych zebranych przez firmę doradczą JLL badającą rynek. Zdaniem ekspertów Polska ma szansę zbliżyć się, a może nawet powtórzyć ubiegłoroczny historyczny wynik. Wówczas kwota transakcji sięgnęła 7,2 mld euro, bijąc rekord 5,05 mld euro z 2006 r.

W wielu segmentach już osiągnięty został wynik podobny do tego z roku ubiegłego. Przykładem mogą być biura, których w całym 2018 r. sprzedano za 2,8 mld euro. – W tym roku inwestorzy wydali na nie do czerwca 1,67 mld euro, a w lipcu i sierpniu kolejne 620 mln euro, czyli w sumie już 2,3 mld euro – mówi Tomasz Puch, dyrektor działu rynków kapitałowych nieruchomości biurowych i magazynowych w JLL. To, czy plan się powiedzie, zależy jednak od tego, czy dojdzie do dużych transakcji zaplanowanych do realizacji w drugiej połowie roku. Tylko na wspomnianym już rynku biurowym na różnych etapach realizacji są obecnie transakcje za łączną kwotę 2 mld euro.

Wzmożony ruch panuje też w innych dziedzinach. Przykładem są centra handlowe. Do końca czerwca zawarto transakcje za 430 mln euro, na koniec sierpnia kwota ta wzrosła już do 842 mln euro. – Większość tegorocznych transakcji w tym segmencie zamknęła się w ostatnich dwóch miesiącach. Mamy nadzieję, że ten trend będzie kontynuowany i w drugiej połowie roku będziemy świadkami sprzedaży kolejnych nieruchomości handlowych – mówi Agnieszka Kołat, dyrektor działu rynków kapitałowych nieruchomości handlowych w Europie Środkowo-Wschodniej w JLL. Dobrze rokuje też rynek magazynów, gdzie w pierwszym półroczu sfinalizowano transakcje za 374 mln euro, co stanowi najlepszy wynik w historii.

Eksperci twierdzą, że ze snu budzą się też rynki hotelowy i mieszkaniowy. Ten pierwszy odnotował wolumen inwestycyjny w wysokości 135 mln euro, przekraczając tym samym wynik za cały rok ubiegły (119 mln euro). – Cykl koniunktury globalnej zmienia się, ale sektor nieruchomości komercyjnych w Polsce na razie tej zmiany nie odczuwa znacząco, bo „poduszką bezpieczeństwa” jest silny trend inwestycyjny w e-commerce w sektorze magazynowym oraz wzrost zapotrzebowania na biura spowodowany rozwojem powierzchni coworkingowych oraz ekspansją usług finansowych i IT. Podstawowym czynnikiem zagrażającym dalszemu wzrostowi są niedobory na rynku pracy – uważa Renata Osiecka, dyrektor zarządzająca AXI IMMO.

Jeśli chodzi o pochodzenie kapitału, to kupującymi są przede wszystkim inwestorzy azjatyccy. Ich większa aktywność jest widoczna już od dwóch lat. Mowa zwłaszcza o funduszach z Korei Południowej, Malezji oraz Filipin, choć nadal kupują również fundusze z USA i Europy Zachodniej. Zdaniem ekspertów świadczy to o tym, że Polska jest oceniana jako rynek dojrzały, bezpieczny, a dający wyższe stopy zwrotu z inwestycji niż w Europie Zachodniej i Azji Południowo-Zachodniej.

– Inwestorzy wciąż oceniają Polskę jako rynek perspektywiczny, który może im przynieść zarobek – zaznacza Tomasz Puch.

Nasz kraj może pochwalić się stabilnie rosnącą gospodarką, napędzaną przez wysoką konsumpcję wewnętrzną. – Z punktu widzenia międzynarodowych inwestorów cały nasz region jest atrakcyjny, ale Polska ze względu na skalę rynku nieruchomości komercyjnych, płynność, wielkość rynku wewnętrznego, dostępność produktów oraz ceny ma najwięcej do zaoferowania – zauważa Renata Osiecka.

Inwestorów przyciągają również inne czynniki. Mowa m.in. o wyższych niż w innych krajach stopach zwrotu czy czynszach, które wykazują tendencję wzrostową. Z tego też względu nieruchomości w regionie Europy Środkowo-Wschodniej, zwłaszcza w Polsce, są coraz bardziej poszukiwane przez inwestorów, którzy dotychczas nabywali je głównie na Zachodzie.

– Stopa zwrotu jest od kilkunastu do nawet kilkudziesięciu procent wyższa niż w Niemczech, we Francji czy w Wielkiej Brytanii. Dla biur wynosi na przykład 4,25–4,5 proc., a dla magazynów 4,5–7,5 proc. – zaznacza Tomasz Puch. 

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.