Nie możemy liczyć na znaczący spadek inflacji. – W kwietniu nastąpi podwyżka cen gazu o 7 – 10 proc. dla gospodarstw domowych i 15 proc. dla firm. To może podbić inflację – mówi Bartosz Sawicki, analityk DM TMS Brokers.
To, że wzrost cen na razie nie odpuszcza, widać także w publikowanych przez NBP danych o inflacji bazowej, czyli po odliczeniu cen najbardziej zmiennych żywności i energii, co pozwala trafniej zrozumieć jej źródła i prognozować przyszły poziom. W styczniu, gdy inflacja konsumencka – CPI, wynosiła 4,1 proc., po wyłączeniu z niej cen administrowanych jej poziom wynosił 3,7 proc., a po wyłączeniu cen żywności i energii – 2,5 proc. W lutym CPI podskoczyło do 4,3 proc., a po wyjęciu cen administrowanych już 4 proc. i żywności – 2,6 proc.
- Produkcja rośnie, ale hamuje
- Inflacja: Oberwaliśmy po kieszeni. Ale teraz ma być już lepiej
- Eurostat: Inflacja w strefie euro w II 2012 r. wyniosła 2,7 proc.
- Gospodarka zwalnia, deficyt obrotów bieżących spadnie
- Spowolnienie będzie umiarkowane; polski PKB w 2012 wyniesie 3 proc.
- Dlaczego chleb drożeje, a szpilki są coraz tańsze?
Spodziewaliśmy się tego wzrostu. Wynika z przyspieszenia dynamiki cen tytoniu i cen w kategorii rekreacja i kultura – tłumaczy Radosław Bodys, główny ekonomista PKO BP. Ale już widać hamowanie wzrostu. – Najwyższym poziomem od kwietnia 2002 r., czyli od niemal 10 lat, był poziom inflacji bazowej zanotowany w grudniu 2011 r., kiedy wynosiła 3,1 proc. r./r. – mówi Bodys.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.