Wilkowicz: Są ważniejsze rzeczy niż jakieś tam inwestycje

20 kwietnia 2012

Wystarczyło kilkanaście projektów firm chcących uruchomić w Polsce działalność, by Międzyresortowy Zespół do spraw Inwestycji o Istotnym Znaczeniu dla Gospodarki Polskiej (dla uproszczenia nazwijmy go w skrócie MZds.IoIZdGP) się... zatkał.

Tak. Siedmiu wiceministrów, wspieranych przez wysłannika premiera i przedstawiciela Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów nie jest w stanie załatwić wniosków tak, by do naszego kraju napłynęło blisko 2 mld zł inwestycji i by znalazła się praca dla blisko pięciu tysięcy osób (to mniej więcej tyle, ile etatów ubyło w marcu w całym naszym sektorze przedsiębiorstw).

Można spojrzeć tak: zapotrzebowanie inwestorów na wsparcie jest tak duże, że trzeba będzie na nie po prostu nieco dłużej poczekać. Znając polskie realia, zapewne trzeba jednak szukać nieco mniej optymistycznego wyjaśnienia. Najmniej krytyczne, jakie przychodzi do głowy, jest takie, że program jest nowy, więc ministerstwa jeszcze się nie zestroiły (choć pamiętajmy, że MZds.IoIZdGP zastąpił najwyraźniej zbyt mało wyrafinowany Międzyresortowy Zespół do spraw Inwestycji Zagranicznych).

Pozostało 48% treści
Czytaj wszystkie artykuły
już od 14,90 zł za pierwszy miesiąc.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381148mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.