Komisja Nadzwyczajna ds. Zmian w Kodyfikacjach wyraziła pozytywną opinię wobec poprawek do projektu ustawy dotyczącej zakazu patostreamingu. Propozycja poselska przewiduje wprowadzenie odpowiedzialności karnej za publikowanie w internecie treści pokazujących popełnianie czynów zabronionych oraz ich pozorowanie.
Kryminalizacja patostreamingu w Sejmie – nowe przepisy w Kodeksie karnym
Pozytywnie zaopiniowane poprawki dotyczyły m.in. uściślenia przepisów zakazujących rozpowszechniania przez sieć przemocy wobec zwierząt oraz dookreślenia, że zakazane treści „przedstawiają małoletniego”.
Sejm pracuje nad przepisami o zakazie patostreamingu. Poselskie projekty w tej sprawie złożyli najpierw posłowie PiS, potem także KO. Różnice między propozycjami tych partii dotyczą m.in. promocji hazardu, wyłączenia odpowiedzialności karnej i ochrony głowonogów.
Nazwa „patostream” wzięła się z połączenia słów „patologia” oraz „stream” (ang. strumień). Oznacza nagrywanie i publikowanie albo transmitowanie na żywo materiałów, w których prezentowane są treści wulgarne, obsceniczne, szokujące lub brutalne.
W połowie marca odbyło się pierwsze czytanie przygotowanej przez klub Koalicji Obywatelskiej nowelizacji Kodeksu karnego, zakładającej wprowadzenie odpowiedzialności karnej za patostreaming i promowanie przez influencerów hazardu. Projekt zakłada kryminalizację rozpowszechniania w sieci, w formie obrazu lub dźwięku, treści przedstawiających popełnienie czynu zabronionego, a także treści przedstawiających jako autentyczne pozorowane popełnienie takiego czynu.
Spór KO i PiS o zakres zakazu patostreamingu i odpowiedzialność karną
W katalogu czynów zabronionych wymieniono czyn zagrożony karą więzienia na czas nie krótszy od pięciu lat – jako umyślne przestępstwo przeciwko życiu lub zdrowiu, wolności, wolności seksualnej, obyczajności, rodzinie i opiece lub popełnione z użyciem przemocy; znęcanie się nad zwierzętami i głowonogami lub zabicie ich; naruszenie nietykalności cielesnej w sposób prowadzący do poniżenia lub upokorzenia innej osoby, a także działania dotyczące organizacji gier hazardowych.
Projekt nowelizacji Kodeksu karnego przygotowany przez posłów Prawa i Sprawiedliwości po pierwszym czytaniu w lipcu 2025 r. także został skierowany do prac w komisji nadzwyczajnej.
Poseł Michał Wójcik (PiS) zaapelował o połączenie projektów i wspólne ich procedowanie.
Raport NASK: skala zjawiska patostreamingu wśród młodzieży
Merytoryczne różnice między projektami dotyczą ochrony głowonogów (które jako bezkręgowce nie są objęte przepisami ustawy o ochronie zwierząt) oraz nielegalnej promocji hazardu przez influencerów – oba zapisy znalazły się w noweli przygotowanej przez KO.
Poza tym PiS zaproponował, aby działanie w celu osiągnięcia korzyści majątkowej było zagrożone karą pozbawienia wolności na okres od sześciu miesięcy do ośmiu lat, a karze nie podlegała osoba działająca w obronie interesu publicznego. W projekcie KO znalazł się zapis o wyłączeniu spod kary niektórych czynów, o ile będą miały związek z działalnością artystyczną czy naukową.
Zarówno posłowie KO, jak i PiS chcieliby, żeby opisane w ich projektach działania podlegały karze pozbawienia wolności na okres od trzech miesięcy do pięciu lat.
Przedstawiony w lipcu projekt PiS to kolejne podejście partii Jarosława Kaczyńskiego do zakazania patostreamingu. W maju 2023 r. do laski marszałkowskiej trafił podobny projekt ustawy zmieniającej Kodeks karny, jednak nigdy nie był procedowany – zgodnie z zasadą dyskontynuacji prac parlamentarnych.
Według przygotowanego przez Naukową i Akademicką Sieć Komputerową – Państwowy Instytut Badawczy raportu „Nastolatki” patostreamy w 2024 r. oglądało 22 proc. uczniów ostatnich klas szkół podstawowych i szkół ponadpodstawowych. W 2022 r. – 26 proc. (PAP)
kra/ joz/
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu